Ostatnio na forum:

O hierarchii słów kilka
Wpisany przez redakcja   
czwartek, 03 maja 2012 21:26

alt

Prezentujemy felieton nadesłany przez jednego z kibiców do naszej redakcji. Przypominamy, że każdy z Was może wyrazić swoją opinię i przysłać nam tekst na adres mailowy: Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. .

 

O HIERARCHII SŁÓW KILKA

Po 185. derbach Krakowa rozgorzała dyskusja wśród Wiślackiej Braci na temat zdarzeń „około meczowych”, a dokładniej ich formie i nasileniu. Nakłoniło mnie to do głębszych przemyśleń na temat układu powiązań, jaki powinien występować w grupie społecznej, jaką są kibice.
Społeczność kibicowska jest przykładem tak pierwotnej formy samoorganizacji jak plemię. Te dwa sposoby zrzeszania się ludzi cechuje kilka kluczowych zasad i czynników, które determinują ich istnienie i skuteczne działanie.


Idea

Ludzie zawsze organizują się w grupy, aby realizować wspólne idee. Celem istnienia plemienia jest walka jego członków o przetrwanie, a w konsekwencji powiększenie obszaru panowania i liczebności.
Podobnie przedstawia się sytuacja w świecie kibicowskim. Walka o zachowanie statusu quo, a nawet doprowadzenie do uzyskania przewagi nad wrogiem w zakresie liczebności i jakości jest głównym założeniem grup kibicowskich. Jednak niezbędnym czynnikiem determinującym powstanie rywalizacji jest wróg.

 


Wróg

Nieprzyjaciel zawsze działa na grupy społeczne mobilizująco. W okresie poczucia zagrożenia ludzie wznoszą się do granic swoich możliwości, aby przetrwać i pokonać wroga. Najważniejszym problemem, a w zasadzie kluczem do zwycięstwa jest odpowiednie zdefiniowanie rywala.


Od zawsze naszym największym konkurentem była sąsiadka i jej kibice. Dosłownie na każdym polu. Sportowo, kibicowsko, historycznie, propagandowo i wizerunkowo. Rozumiem, że pewne osoby uważają za największego wroga warszawską Legię, lecz ja odmawiam ich nazywania kibicami. To jedynie sympatycy lub koneserzy futbolu. Świat kibicowski, a zwłaszcza klimat podwórka krakowskiego nie pozwala na to, aby źle zdefiniować największego rywala, ponieważ w takiej sytuacji wynik rywalizacji jest z góry przesądzony. Kluczem do zwycięstwa jak dobitnie ukazuje historia jest sprawny i skuteczny wódz.

 


Hierarchia

Biorąc za pewnik, że istnienie jednostki lub kilku, które dowodzą daną grupą społeczną (w tym przypadku kibicami) w celu osiągnięcia zwycięstwa jest kluczowe, należy zastanowić się nad podstawą skutecznej organizacji – hierarchią. Jest to zagadnienie podstawowe w czasach demokracji, która z definicji wyklucza zasadę przywództwa jednostki. W społecznościach plemiennych i kibicowskich zasady demokratyczne nie istnieją. Władzę zdobywa ten, kto jest silniejszy, mądrzejszy, bardziej przebiegły, jednym słowem – osoba, która charakteryzuje się najlepszymi cechami przywódczymi.

Nikt nigdy nie podważał tego zjawiska w świecie kibicowskim, aż do momentu, gdy do piłki wkroczył wielki biznes, a wraz z nim duże pieniądze. Równocześnie z tym zjawiskiem pojawili się konsumenci – osoby, które kibicowanie traktują na zasadach roszczeniowych: „płacę, więc oczekuję produktu na określonym poziomie.” Pomijam kwestię, że mamy do czynienia ze sportem, który zawsze pozostanie nieprzewidywalny, a zasady ekonomii często z nim nie współgrają. Nawet takie zjawisko jestem w stanie zrozumieć. Jednak mówię stanowcze NIE, gdy te same osoby próbują podważać autorytet ludzi decyzyjnych. Wiąże się to z następującymi konsekwencjami:


1. Społeczność kibicowska nie jest oparta na zasadach demokratycznych, lecz ściśle określonej hierarchii. Zdolności decyzyjne posiada ścisłe grono osób. Może jednak dołączyć do niego każdy, kto uważa, że jest w stanie dawać z siebie 100% i w całości poświęcić się dla wspólnej idei.
2. Podważanie decyzji osób posiadających realną władzę osłabia jej autorytet i prowadzi do dezintegracji całego środowiska.
3. Grupa, która jest  wewnętrznie rozbita ma słabe zdolności obronne na wszelkiego rodzaju ataki, w tym propagandowe.

 

Po meczu derbowym wiele osób okazało brak lojalności wobec Braci Wiślackiej. Nikt z krytykujących derbowy repertuar nie zastanowił się, jakie jest jego źródło, nie okazując zrozumienia wobec innych Wiślaków intonujących okrzyki. Mało tego. Znaleźli się nawet tacy, którzy domagali się okazania szacunku wrogowi. Komuś, kto waszym Braciom życzył tego, co najgorsze. W mojej opinii takie zachowanie to dywersja.


Obawiam się, że wielu z nas źle definiuje rzeczywistość, w jakiej funkcjonuje. Poczynając (jak już wyżej pisałem) od złego zlokalizowania wroga i równie złego kierunku strumienia nienawiści, który jest wycelowany 300 kilometrów dalej niż powinien. Jeśli dalej wielu nie rozumie, że na stadionie nigdy nie będzie demokracji, a realną władzę będą miały tylko osoby „działające”, to niech przynajmniej zamilczą i nie podważają autorytetu ludzi, dla których Wisła to więcej niż pięć liter i cotygodniowe 90 minut.


„Kibicowanie nie sprowadza się tylko do meczu – jest to styl życia, sposób na życie kibiców szalikowców". Doktor Jerzy Dudała powołując się na słowa Wojciecha Wencla stwierdza, iż „kibicowanie to mit, który poznaje się w dzieciństwie i od którego później trudno się uwolnić. To mit wiążący ludzi, podobny do wspólnoty narodowej czy regionalnej, ale jeszcze silniejszy. Jest to pierwotne, ale szlachetne. Kibiców przedstawia się, jako chuliganów, ale tak nie jest”.


Dlatego nawołuję do jedności kibicowskiej, poprzez propagowanie wspólnych idei i podporządkowanie się ściśle ustalonej hierarchii, ponieważ łączy nas wspólny wróg, którego możemy pokonać tylko wspólnymi siłami.


Z Wiślackimi pozdrowieniami,
brunatny

 
Komentarze   

#29 pan X » 2012-05-08 10:05

mellow ogarnij się przez to że zostały zaprzestane pewne działania craxa osiągnęła małą przewagę w kilku kwestiach, teraz się to zmienia. osobiście cieszę się bardzo że wracamy do gry, że walka zostaje podjęta na ostrych zasadach a nie na grzecznym dopingu dla Wisły. kiedyś omawialiśmy ten problem z kolegami i każdy z nas przyznał że craxa jedzie na ostro z nami a my jesteśmy zbyt grzeczni. teraz jest to co powinno być od początku, ostry pocisk i tępienie na każdym froncie! JŻPC!

pan X

#28 mellow » 2012-05-05 00:21

(Ciag dalszy) Jestem w stanie wiele zniesc, wytrzymam kazde natezenie bluzgow, ale atmosfery fety z morderstwa nie wytrzymam, sorry. I nie jestem "politycznie poprawnym" piknikiem z E, zapewniam Was...


I jeszcze jedno. zapewniacie, ze nie znizamy sie do ich poziomu, ze to tylko jednorazowe itd. Przypomne tylko, ze w tym sezonie bylo sporo meczow niezwiazanych z sasiadka, w ktorych cisnelismy po nich bez powodu. W zeszlym sezonie tego nie bylo...

PS. Kto jest w koncu odpowiedzialny za doping? Piszecie ze nie nieslusznie Wam sie zarzuca pewne rzeczy wiec kto? Grupa Ultra Wisla?

Z Wislackim pozdrowieniem

mellow

#27 mellow » 2012-05-05 00:20

ra_rj - ale zrozumcie, tu nie chodzi o to, że były wulgaryzmy, bo niech soobie beda, osobiscie smieszą mnie zakazy stadionowe za przeklenstwa itd. wulgaryzmy na stadionie, szczegolnie w derbach, uwazam za cos normalnego. Nie w tym jednak rzecz. Chodzi o to, ze polowe naszego "czasu dopingowego" poswiecamy niezyjacemu pejsowi(!) i spiewamy ze chcemy kolejnej zbrodni. No do ciezkiej cholery, chyba da sie inaczej cisnac w pasiakow?! O to wlasnie chodzi tym, ktorych nazywacie piknikami. Podczas derbow chce ostrej i konkretnej atmosfery, ale miejmy umiar. Nie przenosmy na stadion tego, co ma miejsce nocami na osiedlach... Ciesnięcie w judovie? OK, ale z głową. Przyklad - po meczu, kiedy pejsy odezwaly sie pierwszy raz od 10 minuty meczu spiewajac "Wisla to stara..." my im odpowiedzielism y to samo, tylko z innymi slowami. Gwarantuje Wam, ze wiekszym pociskiem w nich byloby "1 liga, 1 liga...". Po co mamy sie znizac do ich poziomu? Badzmy ponad to, jestesmy Armią Bialej Gwiazdy.

mellow

#26 Krak81 » 2012-05-04 23:02

@Brunatny: widzisz, sam stwierdzasz że na przywództwo Twój pogląd jest skrajny. No i pytanie: kto jest tym liderem? Na stadionie powinni to być ludzie ze stowarzyszenia.
Z resztą się prawie zgadzam, jasne że lepiej byłoby gdyby ta dyskusja była na zamkniętym forum, w ogóle chyba warto dać już sobie z nią siana. Co do bycia nośnikiem - każda zbiorowa manifestacja czy wojna ma swoją granice a jest nią indywidualne przekonanie co jest dobre a co złe

Krak81

#25 LR » 2012-05-04 23:01

SKWK naprawdę robi rewelacyjne rzeczy, a gniazdowi odwalają w czasie meczów kawał dobrej roboty i jestem pewien że część osób chodzi na stadion tylko dlatego, że jest świetna atmosfera (swego czasu uznałem że gniazdowy powinien dostawać działę od klubu ze sprzedaży biletów ;) ).

Klimat na R22 to jest coś co może budzić zachwyt i uznanie, może być powodem do dumy wszystkich którzy przychodzą na Wisłę. Niestety to, co działo się na Derbach od 60. minuty przyniosło nam dużo wstydu i trochę przekreśla, to co już osiągnięto :( .

LR

#24 LR » 2012-05-04 22:41

brunatny
"wykrzyknięcie kilku haseł nikomu światopoglądu nie zburzy" - czyli że to co mówię nie zawsze musi oddawać tego, co naprawdę myślę. A gdzie wierność (sobie samemu)? Gdzie zasady? Gdzie honor?

musisz zrozumieć, że dla niektórych samo przyjście na mecz to nie jest "tylko" ale "aż". Czasem znalezienie tych 2-3 godzin tygodniowo wiąże się z naprawdę wieloma wyrzeczeniami oraz sporym poświęceniem.

LR

#23 brunatny » 2012-05-04 21:18

Najbardziej boli to, że większość ogranicza się do przyjścia na mecz, powrotu, odpalenia komputera i komentowania działań wszystkich kibicowskich frakcji na Wiśle.
Nie podoba mi się sranie do włąsnego gniazda. Gdy idziecie z dziewczyną/żoną na impreze rodzinną, a jej zachowanie Wam się nie spodoba to robicie jazde przy "publiczności"? Chyba lepiej pewne rzeczy rozwiązywać w cztery oczy, wtedy okazuje się szacunek i udowadnia jedność z drugą osobą.

Ktoś wcześniej wysunął zarzuty wobec SKWK nt tego tekstu. Niesłusznie. Jest on napisany i przesłąny przez moją osobę. Odzwierciedla tylko moje zdnaie na powyższy problem.

brunatny

#22 brunatny » 2012-05-04 21:17

Krak81
Co do kwesti lidera mam skrajne poglądy. Uważam, że każdy powinien się podporządkować. Wykrzyknięcie kilku haseł nikomu światopoglądu nie zburzy.
Derby to specyficzny mecz. Wtedy o wiele więcej mają do powiedzenia ludzie, którzy derby mają 365 dni w roku przez 24h. Jeśli ktoś intonuje pewnego rodzaju okrzyki, to nawet ja nie zgadzając się z nimi będę je wznosił. Wtedy staję się nośnikiem informacji, którą ktoś chce przekonać kibicom sądiadki. Jestem w stanie tyle zarobić dla osób, które (dosłownie) z nimi walczą.
Wstępując w środowisko kibicowskie liczę się z tym, że muszę się podporządkować.
Najbardziej boli to, że większość ogranicza się do przyjścia na mecz, powrotu, odpalenia komputera i komentowania działań wszystkich kibicowskich frakcji na Wiśle.

brunatny

#21 Krak81 » 2012-05-04 20:41

Pełne poparcie dla działań SKWK (nowa akcja z podpisami o lekcjach historii!), ale kilka uwag do autora tekstu:
- lider jest ważny, szczególnie do okiełznania i wyciśnięcia wszystkiego co najlepsze na stadionie z tysiąca gardeł. Na gnieździe bez G. tego czasem brak, wkrada się chaos
- grupa powinna mieć jakieś zasady, etos, przynajmniej na stadionie, wg mnie taką podstawą jest nienawoływanie do zabijania
- lider to nie ktoś kto się ogłosi liderem, tylko ktoś z charyzmą którego wszyscy uznają i przyjmują wszystko co głosi. na derbach było widać, że nie wszyscy przyjęli niektóre teksty próbujących liderować
- środowisko kibolskie jest troche bardziej złożone, jest ramie stadionowe i ramię zbrojne, które działa inaczej (coś jak IRA i Sinn Féin)
Jestem ciekaw co autor na to

Krak81

#20 van Gansenwinkel » 2012-05-04 20:33

popieram autora ale mysle ze dalsze drążenie tego tematu jest pozbawione sensu,niektorzy juz tego zwyczajnie nie ogarną .a tak z czystej ciekawosci,jak trafic na "...relację pasiastej sąsiadki..."??? bo jakos nie jestem obeznany w ich propagandzie ;)

van Gansenwinkel

#19 PAC » 2012-05-04 18:24

Napisałem to już wiele razy i napiszę kolejny. Dyskusja z osobami, które nie zdają sobie sprawy z tego co się każdego dnia dzieje w Krakowie na ulicach i osiedlach nie ma sensu. Oni nie wiedzą ile niektórzy poświęcili lub poświęcają żeby sytuacja w mieście była taka jaka jest. Oni nie zrozumieją nigdy dlaczego taka nienawiść jest na derbach i dlaczego są pewne okrzyki i piosenki.

PAC

#18 pokolenieX » 2012-05-04 13:57

jestem pokoleniem sektora X, i nie śpiewałem na derbach o jakiś parchatych śmieciach! moje święte prawo i nikt żaden shark mnie ma prawa mnie zmuszać ani krytykować! zrozumcie ze sami z parcha robicie męczennika! za moich czasów pejsiatym bożyszczem był abadon z prokocimia nowego i pamięta ktoś o śmieciu? wiem że żeby panować w Mieście to ludzie muszą się bać biegać w pasiaku ale nie wiem czy wspominanie truposza coś takiego daje.

pokolenieX

#17 Skiendziel » 2012-05-04 13:42

W tej dyskusji padło wiele argumentów z obu stron. Obie strony mają swoje rację. Rozumiem ludzi, którzy uważają, że posunęliśmy się za daleko ze swoim dopingiem. Jednakże, mieszkamy w KRAKOWIE i to miasto rządzi się NIESTETY innymi prawami. Pasiaste kurwy nie wiedzą co to znaczy honorowa walka i w każdym dniu, w każdej godzinie trwają tak naprawdę derby. Nie każdy musi w tym uczestniczyć, nie każdy musi oddawać zdrowie za ten klub ale KAŻDY Wiślak powinien ODDAĆ honor osobom które walczą za BIAŁĄ GWIAZDĘ, za ich poświęcenie.
To nie znaczy oczywiście, że musimy bezmyślnie wykonywać rozkazy gniazda. NIE! Jeśli komuś sumienie nie pozwala na intonowanie pewnych przyśpiewek, ja to w pełni rozumiem. Jednakże SZACUNEK im się należy!

Skiendziel

#16 TYLKO WISŁA » 2012-05-04 13:02

macku 90% ?? chyba zwariowałeś !! C , G , B , D i duża część E śpiewała te przyśpiewki i nienawidzi pejsów więc nie wiem na jakiej podstawie to obliczyłeś .....Wiślak z Rybnika zeszmacić to znaczy być z kałuży więc nie obrażaj kibiców Wisły ....... asdbcd jeżeli ktoś trzyma kciuki za Wisłę i pejsovie to nie można nazywać go kibicem tylko chorągiewką .......

TYLKO WISŁA

#15 Habdul » 2012-05-04 12:31

ra_rj --> pełne poparcie ale nie przetłumaczysz tego tym, którzy kibicowanie wiążą z kiełbaską na meczu i pomalowaną twarzą a najlepiej wuwuzelą. 100% poparcia dla działalności gniazdowych i SKWK, wystarczy zobaczyć na relację pasiastej sąsiadki żeby zrozumieć, że to jest prawdziwa wojna. A ci, którzy tak wielce się tu wypowiadaja jaki to doping był be i fe prawdopodobnie w życiu nie mieli do czynienia z pasiastą sąsiadką, a o kibicach w całym kraju i na świecie nie mają zielonego pojęcia.

Habdul

#14 TeSiaK » 2012-05-04 12:18

100% POPARCIA dla SKWK !!!

TeSiaK

#13 ra_rj » 2012-05-04 11:43

Każdemu politycznie poprawnemu proponuje przeczytać sobie relację pasiastych z derbów. To jest wojna czy tego chcecie czy nie. I nie my tę wojnę zaczęliśmy. Każdemu kto nie ma styczności z tym co oni robią na co dzień na pewno będzie ciężko to zrozumieć. Kibiców sąsiadki jest niewielu, a w pewnym momencie Krakow wyglądał tak że strach było w każdej dzielnicy wychodzić z Wiślackich barwach. W pewnym momencie jednak ktoś zareagował i tylko dzieki temu możecie cieszyć się z tego, że spokojnie jeździce na mecze.

Przykro to mówić, ale wielu z Was tego nie zrozumie. Nie wiem tylko czy jest sens dalej drążyć ten temat. To był jeden mecz w roku, oni spadli, następne derby nieprędko. A czy podczas innych meczów przy Reymonta panuje taka atmosfera? Czy zniżamy się do ich poziomu? Raczej nie.


Rozumiemy że przyśpiewki intonowane podczas derbów mogły wielu urazić. Niestety błędem jest obarczanie SKWK. To jest już jednak stała tendencja i raczej się z nią pogodziliśmy.

A każdy kto szanuje naszego rywala powinien zamienić kilka słów z osobami, które na co dzień walczą o to, byśmy wiedli prym w krakowie. Osobami, które walczą o to, by pasiaste niewiasty nie przerzucały małolatów, nie prowadziły propagandy mającej na celu ukazanie swojej siły. Jeżeli wydaje Wam się, że najlepszym rozwiązaniem jest ich olewanie, to mogę zapewnić, że nie. Już raz tak postąpiliśmy i byli wtedy bliscy by przerzucić cały Kraków.

Bo u nas na mecze chodzili właśnie "politycznie poprawni", skupieni tylko na Wiśle (co oczywiście nie jest złe, ale w Kraków to niestety specyficzne miasto). A oni dzień w dzień na ulicach pokazywali, że są od nas silniejszymi (delikatnie to ujmujac). Nikt nie reagował, bo przecież najważniejsza jest miłość do klubu. A skonczyło się tak jak skończyło i wiele osiedli (nawet na ten moment) zamiast wychowywać młodych Wiślaków stale ponosi odpowiedzialnoś ć za działania innych, sprzed kilkunastu lat.


PS: NA śląsku nie będzie już żadnego anty dopingu. W przyszłym sezonie zapewne również. Derby były specyficzne, ale wydaje się że już zamknęliśmy ten rozdział.

ra_rj

#12 qwe » 2012-05-04 11:40

Czytaliście w ogóle ten mądry tekst?? Albo się dostosowujecie, i słuchacie poleceń decyzyjnych osób które postanowiły o takim dopingu albo wypierdalac! Z cipowaciał nam młyn. Pewnie wielu z tych co teraz tak płaczą krzyczało o jedności kiedy cisnęliśmy sektor Piknikowy, a teraz gdy trzeba było się zjednoczyć z naszą ekipą biegającą to mniejsza część pizd nie potrafiła! już tam chuj z ludźmi z sektora e. ALE ŻEBY OSOBY Z "SEKTORA KIBOLI" nie potrafili się dostosować to chyba czas zmienić sektor albo stadion. Nie dla grzecznych chłopców na Wiśle.

qwe

#11 Wiślak92 » 2012-05-04 11:29

mellow - Nie wiem czy jesteś z Krk czy z małej podkrakowskiej miejscowości ale zapewne żyjesz sobie na lajcie, więc nie zrozumiesz Wiślaków cisnących po człowieku i jemu podobnym... i nie mówie tu o rozkozaczonych małolatach.

Wiślak92

#10 górnośląskarmia » 2012-05-04 11:14

belfast bedzie w internetowej sprzedaży koszulka AW :?: :twisted:

górnośląskarmia

#9 LR » 2012-05-04 10:08

Brunatny, dzięki za tekst który przede wszystkim uświadamia, że inni mają odmienny sposób patrzenia na świat. I to bardzo odmienny.

1. Widzisz, świat stale ewoluuje i pewne schematy się zmieniają. Organizacje nie funkcjonują już na zasadach plemiennych, w których była instytucja wodza (czy wodzów), a jego (ich) decyzje były niepodważalne. Obecnie się już odchodzi od tego. Zresztą wiara w nieomylność wodza WIELOKROTNIE okazywała się dla licznych plemion/księstw/królestw zgubna... Dzisiaj paradygmaty funkcjonowania organizacji są takie, że oprócz silnego lidera (która to funkcja nadal jest bardzo istotna) ważne znaczenie odgrywa coś co się nazywa KULTURĄ ORGANIZACJI (czyli wypracowanymi sposobami i wzorcami zachowań), w której istotną rolę odgrywają właśnie demokratyczne zasady.

cdn

LR

#8 macku » 2012-05-04 08:54

hehe, bardzo ładny wywód. problem w tym, że od samego początku błędny logicznie.
Tym co powoduje powstanie grupy kibicowskiej nie jest wspólny wróg, lecz MIŁOŚĆ DO KLUBU!!!
Cofnijmy się w myślach do 1906 roku. Czy tym co spowodowało zawiązanie się dwóch grup kibicowskich była nienawiść do siebie? raczej nie. Byli to ludzie, którzy pasjonowali się piłką i chcieli wspierać dopingiem dwie drużyny sportowe. Oczywiście, naturalnie rozwinęła się z tego rywalizacja kibicowska. Miała ona przez kolejne dekady charakter mniej lub bardziej złośliwy - ale zawsze była prowadzona w pewnych ramach, które były stanowione przez szacunek dla drugiego człowieka i przez wspólną miłość do piłki.
Skoro tak to działało przez większą część minionego stulecia - to znaczy, że Twoja teza jest zasadniczo błędna. Niepotrzebny był wspólny wróg, aby tysiące ludzi po obu stronach Błoń kibicowali swoim drużynom - powodowały nimi zasadniczo inne motywy.

macku

#7 mellow » 2012-05-04 01:06

Thomask - dlaczego nie podszedłem pod gniazdo i nie wyrwalem mikrofonu gosciowi, ktory wazy 2 razy wiecej niz ja? Hm, moze dlatego, ze:
a) dostalbym w ryj
b) kilku osilkow wybiloby mi ten pomysl z glowy przed dotarciem pod gniazdo
c) zostalbym zabluzgany na smierc

I zeby nie bylo pieprzenia: nie nazywajcie mnie piknikiem z E, bo 4 runde z rzedu mam karnet na C4. Po prostu jestem przeciwny znizaniu sie do poziomu sasiadki z naszym dopingiem. Juz od pewnego czasu. Wulgaryzmy w ich kierunku NA DERBACH - ok. Hołdowanie zbrodni i wyrazanie chęci kolejnej - NIE.

Pozdrawiam Wislacko.
Peace

mellow

#6 Bieżanów » 2012-05-03 23:45

1906% racji! Szacun dla autora........."gniazdowy niech" daj namiary, poprostujemy razem swiatopogląd!!

Bieżanów

#5 van gansevinkel » 2012-05-03 22:56

gniazdowy niech -moze sie pochwalisz gdzie mieszkasz a gniazdowy pewnie przyjdzie,jak nie on to przyjde np ja;] brawo dla autora tekstu,sa ludzie ktorzy dla Wisły poswiecaja wiecej niz taki janusze gardlo,30 zł,czy 90 min co dwa tygodnie bo spotkania wyjazdowe ogladaja w canale +.Są ludzie ktorzy podporzadkowuja swoją wolność, zdrowie a czasem zycie dla ukochanego klubu a w/w janusz siedzi przed monitorem i pisze jak to sie powinien kibic zachowywac.Co powinien a czego nie.Nic nie wie o zyciu kibicowskim a tylko sie tu napina.Mam zła informacje januszu drogi,twoje zdanie nie wiele znaczy i wczesniej znikniesz ty niz fanatycy walczacy o dobre imie naszego klubu .tak poza tym po co wchodzisz w ogóle na ta strone??? przeciez tu same ''bezmózgi '' itp.pozdro dla kumatych

van gansevinkel

#4 Markkers » 2012-05-03 22:53

Nie ważne czy wróg żyje, czy nie żyje. Był, jest i będzie takim samym wrogiem. Jak Hitler, Stalin, czy reszta katów naszego Narodu.

Markkers

#3 WKS~~BKS~~TS » 2012-05-03 22:12

Brawa dla autora jak i dla thomask. Dla niektórych Wisła to całe życie !!! I na prawdę przykro mi kiedy czytam o szacunku dla naszego największego wroga ;/ Tylko Wisła.

WKS~~BKS~~TS

#2 gniazdowy niech » 2012-05-03 22:08

przyjdzie do mnie do domu a nie udaje cwaniaka w grupie

gniazdowy niech

#1 thomask » 2012-05-03 21:56

Brawo dla autora. Może ten felieton otworzy oczy hejterom, którzy tak bardzo negują postawę Armii Białej Gwiazdy na derbach. Ludzie, przecież derby to nie jest jakieś spotkanie rundy PP z jakimś zrywem piździwólka, lecz najważniejszy mecz sezonu, na który prawdziwy fanatyk czekał miesiące. Zauważyłem tutaj roszczeniowe podejście części hejterów do gniazdowego i sposobu w jaki prowadził doping. Kieruję te słowa do grona osób, dla których otoczka meczu derbowego była zbyt ostra:

Kibicu, dlaczego wtedy nie podszedłeś pod gniazdo, by wylać swoje żale? Dlaczego nie wyrwałeś Sharksowi mikrofonu, gdy nawoływał do nienawiści?
Bez odbioru.

thomask

Dodaj komentarz

Redakcja SKWK.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie KibiceWisly.pl zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, wypowiedzi nie związane z tematem artykułu, "troling", sformułowania obraźliwe w stosunku do innych czytelników serwisu, osób trzecich, klubów lub instytucji itp.
Kod antysapmowy
Odśwież