Lider pokonany
Wpisany przez Bogdan   
niedziela, 04 grudnia 2016 23:43

alt

Wisła wygrała z Lechią 3-0.

Od początku do zmasowanych ataków rzuciła się Wisła. Paweł Brożek odegrał do Rafała Boguskiego, a ten dośrodkował za lekko i Joao Nunes wybił piłkę na rzut rożny. Do piłki podszedł Denis Popović i wrzucił wprost na głowę Arkadiusza Głowackiego, który pewnym strzałem pokonał Vanję Milinkovicia-Savicia. Ta bramka byłą okazją do uczczenia kołyską Macieja Sadloka i Krzysztofa Mączyńskiego, którzy niedawno zostali ojcami.
Lechia po straconej bramce zaczęła odzyskiwać rezon. W 25. minucie na listę strzelców mógł wpisać się Rafał Wolski, który uderzył mocno zza szesnastki, jednak piłkę lecą wprost w okienko wyciągnął Łukasz Załuska. Nie było 1:1, a po chwili było już 2:0. Uderzenie Mączyńskiego zostało zablokowane przez Michała Chrapka i wyszło z tego świetne prostopadłe zagranie w pole karne, gdzie Milinkovicia-Savicia uprzedził Rafał Boguski, bez problemu minął Serba i podwyższył wynik.
Chwilę później mogło być 3:0. Kontrę wyprowadził Brożek, przerzucił do Małeckiego, ten dryblował w polu karnym, oddał strzał, jednak tym razem dobrą interwencją popisał się bramkarz Lechii. Wisła po bramce znów zaczęła przeważać. Dobrze rozumieli się Brożek z Popoviciem i Boguskim, którzy co raz po raz ogrywali obrońców „biało-zielonych”.


Już na początku drugiej połowy w siatce Wisły znalazła się futbolówka po strzale Grzegorza Kuświka, jednak na szczęście „Białej Gwiazdy” napastnik pomagał sobie ręką w przyjęciu futbolówki. Lechia atakowała. W 49. minucie miękką wrzutką Sławomir Peszko obsłużył Marko Paixao, jednak Portugalczyk nieznacznie się pomylił.
W pierwszym kwadransie wiślacy bardzo dobrze się bronili, a także raz po raz potrafili groźnie się odgryźć. Wszystko w 63. minucie mógł zaprzepaścić Alan Uryga, który w polu karnym faulował Kuświka. Do piłki ustawionej na wapnie podszedł Marco Paixao i uderzył mocno… co najważniejsze dla krakowian, nad poprzeczką. Na tablicy wyników wciąż widniał rezultat 2:0.
W 77. minucie wiślacy znów zagrali fenomenalną akcję. Popović podał do Brożka, który zagraniem z pierwszej piłki uruchomił wprowadzonego kilkanaście sekund wcześniej Jakuba Bartosza. Rezerwowy dobrze zabrał się z piłka wpadł w pole karne, jednak jego strzał na rzut rożny sparował Milinković-Savić.
Lechia atakowała, ale kontry Wisły były groźniejsze. Po jednej z takich akcji w wykonaniu Petara Brleka i zagraniu do Małeckiego, skrzydłowy Wisły powinien był znaleźć się sam na sam z bramkarzem gdańszczan, jednak w ostatniej chwili sprzed nóg piłkę wybił mu Paweł Stolarski.
Wydawało się, że do końca spotkania wynik nie ulegnie już zmianie, Wisła wymierzyła Lechii trzeci policzek. Wprowadzony w miejsce Brleka Mateusz Zachara podał do Mączyńskiego, ten popisał się świetnym otwierającym podaniem zwrotnym, a napastnik Wisły ustalił rezultat.
Taka gra z dotychczasowym liderem napawa optymizmem przed zbliżającymi się Derbami Krakowa. Natomiast w następnej kolejce Lechia Gdańsk podejmie Śląska Wrocław.

 

Wisła Kraków – Lechia Gdańsk 3:0 (2:0)
Bramki: 1:0 Głowacki 5, 2:0 Boguski 26, 3:0 Zachara 89.
Wisła: Załuska – Jović, Głowacki, Uryga, Sadlok – Mączyński, Popović – Boguski (Bartosz 77), Brlek (Zachara 84), Małecki – Brożek (Żemło 90+1).
Lechia: Milinković-Savić – Janicki, Vitoria, Wawrzyniak – Nunes (Stolarski 46), Chrapek (Mila 76), Peszko, Krasić, Wolski (Flavio Paixao 46) – Kuświk, Marco Paixao.
Sędziował: Bartosz Frankowski (Toruń).
Żółte kartki: Peszko, Kuświk.
Widzów: 9 607.
  

 

Dodaj komentarz

Redakcja SKWK.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie KibiceWisly.pl zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, wypowiedzi nie związane z tematem artykułu, "troling", sformułowania obraźliwe w stosunku do innych czytelników serwisu, osób trzecich, klubów lub instytucji itp.
Kod antysapmowy
Odśwież