Boguski Show!
Wpisany przez Bogdan   
niedziela, 06 listopada 2016 21:04

alt

Wisła pokonała Górnika Łęczna 3:2. Na prowadzenie „Białą Gwiazdę” wyprowadziły dwie bramki Rafała Boguskiego. Potem Górnik doprowadził do remisu za sprawą Krzysztofa Danielewicza i Szymona Drewniaka, który wykorzystał rzut karny. Zwycięstwo zapewnił ponownie Boguski, którego hat-trick był pierwszym jaki oglądali kibice ekstraklasy w tym sezonie.

Wisła od początku chciała narzucić swój rytm gry, ale pierwszy celny strzał oddali górnicy. Grzegorz Bonin dośrodkował, a Javi Hernandez uderzył jednak problemów z interwencją nie miał Łukasz Załuska. W odpowiedzi z dystansu próbował Maciej Sadlok i z problemami Sergiusz Prusak sparował na rzut rożny.
W 8. minucie na prowadzenie wyszli wiślacy. Długim podaniem wzdłuż linii bocznej popisał się Sadlok, umiejętnościami sprinterskimi popisał się Mateusz Zachara, wycofał do Boguskiego, który nie miał problemów z pokonaniem Prusaka płaskim strzałem przy krótszym słupku.
W 18. minucie przyśpieszyli zawodnicy Dariusza Wdowczyka, Paweł Brożek przerzucił do Bobana Jovicia, ten dośrodkował z pierwszej piłki, żaden z łęcznian nie trafił w piłkę, jednak nikt nie potrafił zamknąć tej akcji. W 20. minucie swojego szczęścia próbował Patryk Małecki, ale futbolówkę lecącą pod poprzeczkę odbił Prusak. Warto zaznaczyć, że „Biała Gwiazda” miażdżyła „Dumę Lubelszczyzny” pod względem posiadania piłki. 71%-29% nie powstydziłaby się nawet FC Barcelona.
Po niespełna pół godzinie gry na pełnej szybkości w pole karne wpadł „Boguś”, jednak dośrodkowanie padło łupem Prusaka. Po chwili po raz drugi tego dnia wpisał się na listę strzelców . Przed polem karnym perfekcyjnie piłkę zebrał Petar Brlek, zwiódł rywala, rozrzucił do Jovicia, który w polu karnym dojrzał skrzydłowego Wisły, a ten pewnym strzałem zmusił golkipera Górnika do kapitulacji.
Na odpowiedź Łęcznej czekaliśmy do 40. minuty. Przewaga Wisły nie ulegała, żadnej wątpliwości, ale znów obnażona została słabość krakowian w obronie przed stałymi fragmentami gry. Z rzutu rożnego dośrodkował Hernandez, a najwyżej wyskoczył Danielewicz i wpakował futbolówkę do siatki.
W 42. na strzał „spod kolana” zdecydował się Zachara, jednak wprost w Prusaka. W 44. znów z dystansu próbował Małecki, ale znów odbił bramkarz. Po chwili znów „Brozio”, ale i tym razem chwycił doświadczony golkiper z Łęcznej.
Przez całą pierwszą połowę fenomenalnie grali wiślacy, jednak bramka kontaktowa Danielewicza mogła kibicom Łęcznej dawać nadzieję, na wywiezienie choćby punktu z Reymonta.


Od początku drugiej połowy znów do ataku ruszyła Wisła. Podopieczni Dariusza Wdowczyka pokazali, że to, że zostali w szatni w Lubinie nie będzie miało więcej miejsca. Niestety po 10 minutach wiślacy znów się wyłączyli. W polu karnym Krzysztof Jakubik dopatrzył się faulu Alana Urygi, a pewnym egzekutorem jedenastki został Drewniak.
Ten karny podziałał na krakowian niczym zimny prysznic. Szybką kontrę wyprowadził Mączyński, dograł do Boguskiego, ten rozrzucił do Brożka, który dośrodkował na 6. metr, gdzie Zacharę uprzedził Prusak, ale do bezpańskiej piłki dopadł „Boguś” i strzałem do pustej bramki skompletował hat-tricka.
W 68. minucie odpowiedzieć mógł wyrównać Maciej Szmatiuk, ale jego strzał minął bramkę. Po chwili doskonałą sytuację miał Zachara, który po podaniu piłki od Jovicia obrócił się w polu karnym, ale uderzył wprost w nogę Prusaka.
Niespełna 10. minut później lewą stroną popędził „Mały”, jego dośrodkowanie podbił obrońca i niewiele zabrakło, aby po raz kolejny Prusak musiał wyjmować piłkę z siatki. W 82. znów po lewej stronie obrońcami zakręcił Małecki, dośrodkował na głowę Boguskiego, jednak futbolówka wylądowała zaledwie na górnej siatce.
Wisła podtrzymała świetną serię. Było to już jej 7. spotkanie bez porażki. Wisła w ten sposób dobrze kończy „rundę jesienną”. Teraz Wiślacy rozpoczynają rundę rewanżową, w której po przerwie reprezentacyjnej udadzą się do Szczecina. Górnik Łęczna natomiast podejmie Ruch Chorzów.

 

Wisła Kraków – Górnik Łęczna 3:2 (2:1)
Bramki: 1:0 Boguski 8, 2:0 Boguski 33, 2:1 Danielewicz 40, 2:2 Drewniak 59
Wisła: Załuska – Jović, Guzmics, Uryga, Sadlok – Boguski (Bartosz 84), Mączyński, Brlek, Małecki (Pietrzak 90+1) – Brożek, Zachara (Cywka 84).
Łęczna: Prusak – Sasin, Szmatiuk, Gerson, Leandro – Tymiński, Drewniak, Danielewicz (Piesio 78) – Bonin, Grzelczak (Śpiączka 56) – Hernandez (Dzalamidze 65).
Sędziował: Krzysztof Jakubik (Siedlce).
Żółte kartki: Jović, Brlek – Drewniak, Piesio, Bonin.
Czerwona kartka: Grzegorz Piesio (90+2) za drugą żółtą.
Widzów: 10 362.
 

 

Dodaj komentarz

Redakcja SKWK.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie KibiceWisly.pl zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, wypowiedzi nie związane z tematem artykułu, "troling", sformułowania obraźliwe w stosunku do innych czytelników serwisu, osób trzecich, klubów lub instytucji itp.
Kod antysapmowy
Odśwież