Przed meczem w Lubinie
Wpisany przez Bogdan   
niedziela, 30 października 2016 22:35

Na zakończenie 14. kolejki spotkań Lotto Ekstraklasy w Lubinie miejscowe Zagłębie podejmie krakowską Wisłę. Obie drużyny przystąpią do tego spotkania podbudowane zwycięstwami w ostatniej kolejce.


Wisła odprawiła Bruk-Bet Termalicę Nieciecza, a w Białymstoku Zagłębie pokonało Jagiellonię 2:1, a kolejkę wcześniej po bardzo emocjonującym spotkaniu uległo w takim samym stosunku liderowi z Gdańska. „Miedziowi” dotychczas lepiej radzili sobie w meczach wyjazdowych, podczas których nie przegrali jeszcze ani razu. Gorzej jest na stadionie przy ul. Marii Skłodowskiej-Curie, gdzie z dotychczasowych 7. spotkań wygrali tylko dwa – z Koroną i Niecieczą (w 1. i 3. kolejce). Warto by piłkarze trzynastokrotnego Mistrza Polski podtrzymali tę niekorzystną passę drużyny ze stolicy polskiej miedzi.

„Biała Gwiazda” w Lubinie będzie zmuszona radzić sobie bez wykartkowanego Krzysztofa Mączyńskiego. Trener Wdowczyk będzie musiał dopasować kogoś do Denisa Popovicia. Jeśli zdecyduje się na wariant ofensywny, w środku możemy obejrzeć bałkański duet. Ze Słoweńcem zagra Chorwat – Petar Brlek. Pytanie tylko czy szkoleniowiec wciąż ma do piłkarza chorwackiej młodzieżówki cierpliwość. To od jego katastrofalnego podania zaczęła się akcja po której Lech zdobył, nie słuszną co prawda, bramkę w Pucharze Polski.
Drugim rozwiązaniem jest Tomasz Cywka, który do Wisły przychodził właśnie jako defensywny pomocnik, a pod Wawelem dał się poznać jako piłkarz całkowicie uniwersalny. Jednak mimo swojego doświadczenia, również i on nie zachwyca kibiców Wisły swoją grą.

Gra Zagłębia oparta jest na kilku mocnych filarach. Pierwszym z nich jest Martin Polaczek. Słowak jest prawdziwą opoką w bramce lubinian. Podopieczni Piotra Stokowca są drugą defensywą w lidze. Na ten moment stracili zaledwie 11. bramek, mniej tylko Jagiellonia. Kolejnym mocnym punktem są stałe fragmenty gry. „Miedziowi” zdobyli po nich aż 12 bramek, co stanowi 60% ich dotychczasowego dorobku strzeleckiego. Warto również zwrócić uwagę na duet czeskich napastników – Michala Papadopulosa i Martina Nespora. Ten drugi powoli zaczyna odzyskiwać formę taką, jaką prezentował w poprzednim sezonie w Gliwicach. Na koniec warto również wspomnieć o Krzysztofie Janusie. Jest to najefektywniejszy piłkarz Stokowca w tym sezonie. Zajmuje trzecie miejsce w klasyfikacji kanadyjskiej, z dorobkiem czterech goli i czterech asyst.

Piłkarzy Wisły czeka bardzo trudne zadanie. By pokonać Zagłębie, które chce wreszcie odczarować swój stadion, będą musieli się wznieść na wyżyny swoich umiejętności, a nie pomoże w tym na pewno brak Mączyńskiego, który w ostatnim czasie staje się coraz bardziej aktywnym liderem wiślackiego środka pola. Pierwszy gwizdek bydgoskiego arbitra Daniela Stefańskiego o 18:00.

 

Dodaj komentarz

Redakcja SKWK.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie KibiceWisly.pl zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, wypowiedzi nie związane z tematem artykułu, "troling", sformułowania obraźliwe w stosunku do innych czytelników serwisu, osób trzecich, klubów lub instytucji itp.
Kod antysapmowy
Odśwież