Po burzy słońce wychodzi zza chmur
Wpisany przez Bogdan   
sobota, 22 października 2016 21:50

alt

Wisła Kraków pokonała Bruk-Bet Termalicę Nieciecza 2:0 w meczu 13. kolejki Lotto Ekstraklasy. Obie bramki zdobył Zdenek Ondrasek, który najpierw wykorzystał wrzutkę Patryka Małeckiego, a później perfekcyjnie egzekwował rzut karny po faulu na „Małym”.

Od początku Wisła częściej przebywała pod bramką Krzysztofa Pilarza. W 4. minucie z 20. metrów dośrodkowywał Denis Popović, jednak Ondrasek nie zdecydował się przecinać piłki myśląc, że Słoweniec oddaje strzał. Mimo wszystko było bardzo blisko by środkowy pomocnik Wisły wpisał się na listę strzelców.
W pierwszym kwadransie nie działo się zbyt wiele. Bruk-Bet próbował odgryźć się za sprawą Vladislavsa Gutkovskisa, jednak dopiero w 15. minucie. Łotysz przejął piłkę na połowie boiska i mimo asysty Richarda Guzmicsa wbiegł w pole karne i uderzył, ale ponad poprzeczką. Chwilę później Małecki wbiegł w pole karne i spod linii końcowej dośrodkował na nogę Mateusza Zachary, jednak jego uderzenie zostało zablokowane.
Przewaga Wisły w pierwszych 20. minutach nie podlegała żadnej dyskusji. „Biała Gwiazda” zamknęła niecieczan w ich własnym polu karnym, jednak nie potrafiła stworzyć żadnej dogodnej sytuacji, jednak różnica w posiadaniu piłki 71%-29%, na korzyść krakowian, musi robić wrażenie.
W 26. minucie wreszcie doczekaliśmy się efektów. Wiślacy krótko rozegrali rzut rożny, Małecki wbiegł w narożnik pola karnego, wrzucił na 5. metr, a Ondrasek wybiegając zza obrońców wpakował piłkę do siatki. „Kobra” wreszcie ukąsiła. W lidze po raz ostatni udało się mu to w poprzednim sezonie, gdy w Bielsku-Białej Wisła pokonała Podbeskidzie 3:4.
Wisła nie zwalniała tempa i próbowała podwyższyć prowadzenie. Blisko tej sztuki w 32. minucie był Popović, jednak jego mocny strzał z dystansu przeleciał nad poprzeczką.
Później to wreszcie Bruk-Bet zaczął odzyskiwać rezon. Piłkarze trenera Czesława Michniewicza przypomnieli sobie, że potrafią wymienić kilka podań z pierwszej piłki i od razu Wisła musiała cofnąć się bardziej na własną połowę.
W 44. blisko gola była jednak „Biała Gwiazda”. Popović popędził z kontrą, zagrał na prawo do Bobana Jovicia, ten odegrał do Mateusza Zachary, którego przyjęcie zamieniło się w podanie do Ondraska. Ten zwiódł obrońcę jednak dobrze interweniował Pilarz. Dobić próbował jeszcze „Mały”, jednak na linii zablokował go Patryk Fryc.
Wisła w pierwszej połowie była zdecydowanie lepsza, jednak kreowała niewiele sytuacji. Świadczyło o tym zaledwie sześć strzałów na bramkę Pilarza, z którego trzy były celne. Nieciecza tylko raz z czterech prób trafiła w światło bramki Łukasza Załuski.
Już w 50. minucie powinien podwyższyć Rafał Boguski. Małecki dośrodkował, piłkę podbił jeden z obrońców, ta przelobowała Pilarza, jednak „Boguś” nie sięgnął jej głową i stadion im. Henryka Reymana nie mógł eksplodować po raz drugi.
Wiślacy również w drugiej połowie mieli nieznaczną przewagę. W 60. minucie Małecki wpadł w pole karne ręką zagrał obrońca niecieczy, jednak sędzia Paweł Raczkowski po raz kolejny nie zauważył przewinienia. W 63. na małej przestrzeni ponownie pograli krakowianie, dośrodkowanie Jovicia minęło Ondraska i Pawła Brożka, a zamykający akcję Małecki fatalnie przestrzelił.
W 69. Ondrasek po raz drugi wpisał się na listę strzelców. Tym razem perfekcyjnie wykorzystał rzut karny, który został podyktowany po faulu Kornela Osyry na Małeckim. Warto zwrócić uwagę na wcześniejsze przytomne rozrzucenie piłki przez Jovicia i wprowadzenie jej pod pole karne przez Krzysztofa Mączyńskiego, który w drugim z kolei meczu jest prawdziwym liderem środka pola „Białej Gwiazdy”.
Do końca spotkania Bruk-Bet nie wykazywał chęci powrotu do gry i strzelenia choćby bramki kontaktowej. Wisła potrafiła dojść na 30. metr przed bramką Pilarza i tam rozgrywać piłkę, najczęściej w trójkącie Mączyński, Boguski, Jović, a obrońcy „Słoników” nie wywierali na niech żadnej presji. Trzy punkty zostają w Krakowie i przynajmniej na jeden dzień „Biała Gwiazda” ucieka ze strefy spadkowej. W następnej kolejce Wisła zagra na wyjeździe z Zagłębiem, a Nieciecza uda się do Gliwic na mecz z Piastem.

 

Wisła Kraków – Bruk-Bet Termalica Nieciecza 2:0 (1:0)
Bramki: 1:0 Ondrasek 26, 2:0 Ondrasek 69 karny.
Wisła: Załuska – Jović, Guzmics, Głowacki, Sadlok – Boguski, Mączyński, Popović, Małecki (Brlek 91) – Zachara (Brożek 46), Ondrasek.
Nieciecza: Pilarz – Fryc, Putiwcew, Osyra, Guilherme – Jovanović (Kędziora 61), Babiarz (Nowak 61) – Gergel (Smuczyński 78), Kupczak, Pleva – Gutkovskis.
Sędziował: Paweł Raczkowski (Warszawa).
Żółte kartki: Mączyński, Sadlok, Ondrasek – Osyra.
Widzów: 11 347.
 

Poprawiony: poniedziałek, 31 października 2016 22:41
 

Dodaj komentarz

Redakcja SKWK.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie KibiceWisly.pl zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, wypowiedzi nie związane z tematem artykułu, "troling", sformułowania obraźliwe w stosunku do innych czytelników serwisu, osób trzecich, klubów lub instytucji itp.
Kod antysapmowy
Odśwież