Mecz w Poznaniu
Wpisany przez Bogdan   
niedziela, 16 października 2016 00:18

alt

Wisła Kraków wciąż jest ostatnia w tabeli, jednak wreszcie zaczęła regularnie punktować. Tym razem o zwycięstwo będzie jeszcze trudniej niż przed dwoma tygodniami - na jej drodze stanie poznański Lech.

„Kolejorz” fatalnie rozpoczął sezon. Pierwsze zwycięstwo odnieśli dopiero w 5. kolejce, gdy byli górą w starciu z Cracovią. Słaba postawa Wielkopolan zaowocowała zwolnieniem z pracy trenera Jana Urbana i zatrudnieniem chorwackiego szkoleniowca Nenada Bjelicy, pod którego wodzą lechici odnieśli dwa zwycięstwa, zanotowali również remis i porażkę.

Krakowian czeka prawdziwy maraton meczów z poznaniakami. Niedzielne starcie w lidze, potem piątkowy mecz z Bruk-Betem, a później kolejna podróż do stolicy Wielkopolski na mecz w Pucharze Polski. To wszystko jeszcze przed przerwą reprezentacyjną, w których drużyna narodowa zmierzy się w Bukareszcie z Rumunią i Wrocławiu ze Słowenią. Bilans po minionej przerwie na mecze międzypaństwowe na szczęście nie jest ujemny. – Krzysiek Mączyński, Richard Guzmics, Boban Jović, Alan Uryga grali, czy też uczestniczyli w zajęciach, cieszę się że wrócili zdrowi i nie ma żadnych problemów w tym żeby wrócili do pełnych treningów – podsumował występy wiślackich reprezentantów Dariusz Wdowczyk.

Wszyscy piłkarze są zdrowi, nie ma żadnych urazów, choć jak zaznaczył trener przez ostatnie dwa tygodnie głównie ofensywni zawodnicy musieli zmagać się z różnymi problemami – Zdenek Ondrasek był przeziębiony, Rafał Boguski, jak to określił szkoleniowiec, miał swoje problemy, które sprawiły, że nie mógł trenować. Na szczęście Paweł Brożek wraca do treningów na pełnych obrotach, a przed spotkaniem z Lechem nie ma żadnych urazów i Wdowczyk ma pełen przegląd, co do tego kogo zabrać w do meczowej 18. na mecz przy Bułgarskiej.

- Poznań to trudny teren, nie łatwo zdobywać tam punkty, ale myślę, że podbudowani tymi zwycięstwami w ostatnich spotkaniach, jedziemy tam optymistycznie nastawieni, ale musimy uważać, bowiem Lech też bardzo tych punktów potrzebuje. Tabela jest bardzo spłaszczona, kilka zwycięstw z rzędu może nas wywindować w górę, jak i kilka porażek może nas na tym dole zostawić – analizował obecną sytuację w Lotto Ekstraklasie wiślacki szkoleniowiec.
Poznańską „Lokomotywę” napędzają bardzo szybcy i dobrze wyszkoleni skrzydłowi – Maciej Makuszewski i Szymon Pawłowski. – Do tej dwójki, zawsze dochodzą dwaj wysoko grający boczni obrońcy. Myślę, że Lech grając u siebie, przed swoimi kibicami, będzie chciał zagrać ofensywnie, przypuszczam, że będzie to Tetteh z kimś ofensywnym, a nie z Trałką (z dwójką defensywnych pomocników „Kolejorz” zagrał w Lublinie, gdzie pokonał Górnika Łęczna 2-1 – przyp. red.). Będą walczyli o trzy punkty, to jest normalne na swoim stadionie, ale myślimy o tym jak się przeciwstawić Lechowi i jak ich tę ofensywę wykorzystać – zaznaczył z uśmiechem Dariusz Wdowczyk.
Początek spotkania w Poznaniu w niedzielę o 18:00. Rozjemcą będzie kluczborski arbiter Jarosław Przybył.
 

 

Dodaj komentarz

Redakcja SKWK.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie KibiceWisly.pl zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, wypowiedzi nie związane z tematem artykułu, "troling", sformułowania obraźliwe w stosunku do innych czytelników serwisu, osób trzecich, klubów lub instytucji itp.
Kod antysapmowy
Odśwież