Zwycięstwo z Pogonią
Wpisany przez wisla.krakow.pl/ewcia   
niedziela, 17 lipca 2016 12:45

Biała Gwiazda z kompletem punktów! Podopieczni Dariusza Wdowczyka pokonali Pogoń Szczecin 2:1. Bramki dla Wisły zdobyli Paweł Brożek i Rafał Pietrzak, a dla Portowców Jarosław Fojut.W pierwszym spotkaniu sezonu 2016/2017 Biała Gwiazda gościła nowy zespół Kazimierza Moskala - szczecińską Pogoń. Przed meczem kibice minutą ciszy uczcili pamięć zmarłego w czerwcu pracownika klubu, śp. Krystiana Gawła.

Piorunujący początek!

Początek pojedynku należał do Wiślaków i swoją przewagę udokumentowali oni najlepiej, jak to tylko możliwe - bramką już po pierwszej groźnej akcji. Kapitalnie lewą flanką popędził Małecki, za którym nie nadążył Drygas. „Mały" dośrodkował idealnie na nogę Ondraska, Czech uderzył z pierwszej piłki, a tor jej lotu sprytnie zmienił Brożek. Futbolówka zatrzepotała w siatce już w 3. minucie spotkania!
 
W odpowiedzi na bramkę, na szarżę pokusił się Zwoliński, lecz w ostatnim momencie powstrzymał go Sadlok. Pierwszy kwadrans swoim niecelnym uderzeniem zakończył Rafał Murawski.
 
W 18. minucie meczu pełniący funkcję kapitana Brożek mógł podwyższyć na 2:0, lecz jego lob poszybował wysoko nad bramką. Gdyby „Brozio" się nie poślizgnął, mógłby wykorzystać fatalny błąd Jakuba Słowika. Sześć minut później z dystansu próbował Petar Brlek, jednak jego próba minęła słupek szczecińskiej bramki. Po raz kolejny groźnie pod bramką Pogoni zrobiło się sześćdziesiąt sekund później, gdy z rzutu wolnego huknął Mójta. Strzał ten zablokowali stojący w murze piłkarze Portowców.
 
Gdy wydawało się, że Wisła kontroluje spotkanie, brzemienny w skutkach błąd popełnił Miśkiewicz, który po dośrodkowaniu z rzutu rożnego minął się z piłką. W powietrzu najwyżej wyskoczył Frączczak, który zgrał futbolówkę przed bramkę, a tam dopadł do niej Fojut i z najbliższej odległości wpakował piłkę do siatki.
 
Rehabilitacja
 
Pogoń próbowała pójść za ciosem i po błędzie Urygi w dogodnej pozycji znalazł się Adam Gyurcso. Uderzenie Węgra w sytuacji sam na sam odbił Miśkiewicz, rehabilitując się poniekąd za błąd przy straconym golu. 
 
Tuż przed końcem pierwszej połowy zagrożenie we własnym polu karnym znowu sprokurował Jakub Słowik, lecz i tym razem Wiślakom nie udało się wykorzystać błędu 24-letniego bramkarza, gdyż wychodzący na czystą pozycję Ondrasek znajdował się na spalonym. Z drugiej strony próbował jeszcze Drygas, ale jego próba była zdecydowanie zbyt lekka.
 
Na drugą część spotkania to krakowianie wyszli bardziej nabuzowani. Już po minucie w zamieszaniu pod polem karnym bliski szczęścia był Paweł Brożek, który w ostatniej chwili został powstrzymany przez obrońców Pogoni. W rewanżu zza szesnastki próbował Murawski, lecz jego uderzenie było równie silne, co niecelne. W 52. minucie świetną dwójkową akcję przeprowadzili Bartosz i Ondrasek. Wrzutka młodego defensora była idealna, a Czechowi zabrakło naprawdę niewiele, by dać Białej Gwieździe prowadzenie.
 
Cztery minuty później po raz kolejny spisał się Miśkiewicz, piąstkując dośrodkowanie Nunesa. W 57. minucie natomiast Wisła powinna prowadzić 2:1. Po świetnej kontrze i dalekim przerzucie Małeckiego do Brożka, snajper Wisły znalazł się oko w oko ze Słowikiem. „Brozio" próbował zgrać jeszcze piłkę do Ondraska, lecz golkiper Pogoni przeciął podanie. Futbolówka odbiła się jeszcze od Czerwińskiego i leciała wzdłuż bramki, ale czeski napastnik nie dał już rady skierować jej do siatki.
 
W 62. minucie kolejny błąd popełnił Jakub Słowik, po którego piąstkowaniu futbolówka zmierzała w kierunki linii bramkowej, jednak po chwili golkiper szczecinian naprawił swój błąd. Podopieczni Kazimierza Moskala za sprawą Gyurcso postraszyli krakowian w 70. minucie pojedynku. Płaski strzał Węgra bez problemów złapał Miśkiewicz. Bramkarz Białej Gwiazdy uratował zespół cztery minuty później, gdy w sytuacji sam na sam nogami odbił sytuacyjne uderzenie z siedmiu metrów Łukasza Zwolińskiego.
 
Przymierzył... na wagę trzech punktów!
 
Osiem minut przed końcem regulaminowego czasu gry Wiślacy po raz drugi uradowali swoich kibiców. Kapitalnym strzałem z rzutu wolnego popisał się Rafał Pietrzak, a Słowikowi nie pozostało nic innego, tylko wyjąć piłkę z siatki!
 
Wiślacy nie zatrzymywali się i już w kolejnej akcji zza pola karnego mocno uderzył Ondrasek, jednak wprost w ręce bramkarza Pogoni. Kibicom Wisły serca zadrżały w 89. minucie meczu, kiedy to po strzale z dystansu i rykoszecie futbolówka nieznacznie minęła wiślacką poprzeczkę. W doliczonym czasie gry kontrę trzech na dwóch mieli jeszcze krakowianie, lecz wynik nie uległ już zmianie. Biała Gwiazda wygrywa 2:1 i rozpoczyna sezon od trzech oczek!
 
Wisła Kraków - Pogoń Szczecin 2:1 (1:1)
1:0 Brożek 3'
1:1 Fojut 33'
2:1 Pietrzak 82'
 
Wisła: Miśkiewicz - Bartosz, Uryga, Cywka, Sadlok, Mójta (69. Pietrzak) - Drzazga (46. Boguski), Brlek, Małecki (75. Zachara) - Brożek, Ondrasek
 
Pogoń: Słowik - Frączczak, Czerwiński, Fojut, Lewandowski (65. Delev) - Nunes, Matras (88. Kitano), Murawski, Drygas, Gyurcso - Zwoliński (83. Kort)
 
Żółte kartki: Fojut, Zwoliński, Czerwiński
 
Sędziował: Paweł Gil z Lublina
 
Jakub Pobożniak
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA
Poprawiony: niedziela, 17 lipca 2016 19:49
 

Dodaj komentarz

Redakcja SKWK.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie KibiceWisly.pl zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, wypowiedzi nie związane z tematem artykułu, "troling", sformułowania obraźliwe w stosunku do innych czytelników serwisu, osób trzecich, klubów lub instytucji itp.
Kod antysapmowy
Odśwież