| Mali bohaterowie |
| Wpisany przez ra_rj |
| poniedziałek, 05 grudnia 2011 21:58 |
|
Niedzielny mecz przy Reymonta każdy z nas będzie wspominał w nieco inny sposób niż po prostu kolejne ligowe spotkanie. Kim są osoby, które stworzyły wczoraj niezapomnianą atmosferę? Przyjrzyjmy się im z bliska.
Wyprowadzanie piłkarzy na murawę przez najmłodszych staje się już powoli tradycją. Wczoraj jednak wszystko miało szczególny oddźwięk - już od samego początku spotkania widać było, że Mikołaj naprawdę zawitał na Reymonta 22. Dzieciaki ze Szkoły Podstawowej im. Bohaterów Września ubrane były w jednakowe świąteczne czapeczki. Trzymając za rękę swych idoli dumnie i w skupieniu wkraczały na murawę stadionu im. Henryka Reymana. Dla każdego z nich było to wyjątkowe przeżycie. Po powrocie na trybuny wielu z nich nie mogło się nacieszyć faktem, że jeszcze przed chwilą trzymali za rękę piłkarzy, których obserwować mogą teraz z trybyn.
Ogromne emocje towarzyszyły także dzieciakom ze Szkoły Podstawowej nr 2. Dokonali oni czegoś, co do tej pory na ekstraklasowych stadionach było zjawiskiem niespotykanym - odśpiewali z wysokości murawy hymn swojej ukochanej drużyny. Nikogo nie trzeba przekonywać co do tego, jak wiele musiało to dla nich znaczyć. My ze swojej strony serdecznie dziękujemy za znakomite wykonanie i liczymy, że jeszcze nieraz śpiewać będą oni Wiślackie piosenki. Pierwsze próby mają już za sobą - po powrocie na sektor C byli jedną z najgłośniejszych grup znajdujących się na naszym obiekcie. :)
Jeżeli chodzi o zabawę samego sektora C, nikomu chyba nie trzeba udawadniać, że panowała na nim tego dnia niesamowita atmosfera. W każdej części trybuny dostrzec można było uśmiechnięte twarze dzieci, które z minuty na minuty coraz bardziej angażowały się w doping.
Doskonale spisywali się także nasi gniazdowi, którzy być może za parę lat już na stałę zagoszczą w tej części sektora C, mobilizując cały stadion do dopingu :) Swoich sił na "gnieździe" spróbować mogło wielu najmłodszych fanów. Pod koniec spotkania u dołu trybuny utworzyła się wręcz kolejka. Zdarzało się, że najodważniejsi i najbardziej zdeterminowani schodzili z samej góry sektora C3 by choć przez chwilę dostąpić tego zaszczytu. Każdemu szło doskonale. Niektórym pomagali gniazdowi, inni wykazywali się swoją własną inwencją twórczą, jak choćby chłopczyk który sam zdecydował, że teraz stadion wykona falę. :) Nie pozostało nic innego jak posłuchać jego prośby. Dostosowali się do niej wszyscy, którzy tego dnia zjawili się przy Reymonta i to właśnie "fala" przez kilka minut była głównym elementem dopingu.
Opisując zachowanie trybuny C nie można nie wspomnieć o bardzo ważnej rzeczy - znakomitym zachowaniu i kulturze wszystkich przybyłych kibiców. Dzięki nim każdy z najmłodszych fanów miał okazję się przekonać, że postawa fair play jest tą, do której powinien dążyć każdy sportowiec. Szkoła Podstawowa nr 29 przygotowała nawet specjalny transparent i koszulkę z bardzo ważnym hasłem.
Dziękujemy wszystkim przybyłym gościom. To był ogromny zaszczyt móc spędzić w Waszym towarzystwie mecz. Jesteśmy dumni z tego, że rośnie nam tak wspaniałe i oddane młode pokolenie kibiców. Dziękujemy również rodzicom, którzy pozwolili tego dnia udać się swoim pociechom na stadion. Oczywiście nie można nie wspomnieć też o opiekunach grup - nauczycielach, wychowawcach, dyrektorach poszczególnych szkół - to również dzięki Wam to wszystko udało się tak, jak to sobie zaplanowaliśmy. Dziękujemy za oddanie i pasję z jaką wychowujecie swoich podopiecznych, a przede wszystkim za to, że poświęciliście swój wolny czas po to, by wraz z najmłodszymi zjawić się w niedzielę przy Reymonta.
Do zobaczenia już wkrótce! :)
|
Wracajac = + za pomysł
Solka
Kanał RSS z komentarzami do tego postu.