Ostatnio na forum:

Stolica zdobyta!
Wpisany przez Redakcja   
wtorek, 20 marca 2018 16:26

alt

Relacja z wyjazdu na Legię. 

 

W niedzielę 18 marca udaliśmy się na wyjazdowy mecz do Warszawy. Szlagier polskiej ligi od niemalże początku rundy podnosił nam ciśnienie, wiedzieliśmy, że to dla nas najważniejszy mecz tej wiosny, dlatego też zdecydowaliśmy się pojechać na niego specjalem. Hasło „To tak ważna niedziela” wyznaczyło rytm życia wiślackim fanatykom, mobilizacja trwała, aż wreszcie nadszedł ten dzień…


W niedzielę na krakowskim Dworcu Głównym było o wiele bardziej tłocznie niż zazwyczaj. Nie da się ukryć, że byliśmy sprawcami tego zamieszania, bo już od godziny 10 zarówno po dworcu jak i po Galerii Krakowskiej przemieszczały się tłumy Wiślaków. O godzinie 10:57 odjechaliśmy pociągiem na podbój Warszawy. Każdy kto chociaż raz udawał się na wyjazd specjalem doskonale wie, jaka panuje w nim atmosfera, zaś tym, którzy nie mieli okazji napiszemy tylko tyle: warto. W pociągu w trasie do Warszawy obowiązywał zakaz picia alkoholu, dzięki czemu nie mieliśmy przy wejściu na stadion przykrych niespodzianek. W Opocznie dosiedli się do naszego pociągu kibice Widzewa i po około dwóch godzinach wylądowaliśmy na Warszawie Zachodniej. To właśnie z tej stacji ruszyliśmy autobusami na stadion Legii. Z tego miejsca gratulujemy osobie, która wymyśliła, że blisko 1400 osób zostanie przewiezionych na stadion czterema autobusami w dwóch turach. Wyobraźnia niektórych decydentów ciągle zasługuje na nagrodę. Nagrodę Darwina…


Na naszym sektorze zasiadło tego dnia 1400 osób co jest zdecydowanie naszym najlepszym wynikiem na stadionie Legii. Wraz z nami na meczu byli kibice Widzewa w 320 osób, 30 Ruchu i 15 Polonii Przemyśl- dzięki Wam za wsparcie. Na sektorze wywiesiliśmy flagi Wisła Sharks, Footbal Bandits, KR 1906, Bałuty, małą flagę Psycho Fans, a także flagę Polonii Przemyśl i upamiętniającą nieżyjącego kibica Widzewa „Walczył do końca swych dni- Jóźwik”. Przez cały mecz prowadziliśmy dobry doping i kilkukrotnie udało nam się przebić przez doping gospodarzy. W drugiej połowie zaprezentowaliśmy pro-obywatelską oprawę „Toksyczne Miasto- Krakowski Alarm Smogowy”. Ultra Wisła postanowiła nie tylko pochylić się nad problemem trapiącym krakowian, ale i podkreślić jego wagę pirotechniką, którą odpaliliśmy po raz ostatni przy Łazienkowskiej w 2003 roku.


Koniec meczu zwiastował jedno:wielkie świętowanie. Nie wygraliśmy na Legii od 2010 roku, więc po podziękowaniu piłkarzom za zwycięstwo udaliśmy się w trasę powrotną na stację Warszawa Zachodnia. Tam jednak czekała nas niemiła niespodzianka w postaci sporego opóźnienia pociągu. Przez ponad godzinę "szukano rozwiązania" problemu, koniec końców  de facto wymusliśmy podjęcie odpowiednich działań i pociąg podjechał, więc po 23 wyruszyliśmy do Krakowa, gdzie pojawiliśmy się o 2:30.


Do zobaczenia na wyjazdowym szlaku Bracia!
 

 

Dodaj komentarz

Redakcja SKWK.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie KibiceWisly.pl zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, wypowiedzi nie związane z tematem artykułu, "troling", sformułowania obraźliwe w stosunku do innych czytelników serwisu, osób trzecich, klubów lub instytucji itp.
Kod antysapmowy
Odśwież