Korupcja w polskiej piłce...

Pokój służący do dyskusji na tematy sportowe, nie związane bezpośrednio z Wisłą Kraków.

Re: Liga polska

Postprzez dudi » 27 lis 2011, o 19:10

Kazimierz Greń dla weszlo.com:

- Do rana nie zmrużyłem oka. Ktoś przyniósł mi do pokoju granat, wyciągnął zawleczkę i wyszedł, a ja miałem tylko dwie możliwości. Albo ten granat wyrzucić za okno, albo schować do płaszcza i z nim chodzić. Tylko wtedy, któregoś dnia, ten granat mógł wypieprzyć prosto we mnie. Ktoś mógłby zarzucić, że nie zgłosiłem sprawy albo wręcz ją ukryłem. Nie wiedziałem do końca, co robić – o nagraniowej aferze w PZPN opowiada Kazimierz Greń, czyli człowiek, który Latę zrobił prezesem i który teraz ma zamiar go obalić.

Grzegorz Kulikowski powiedział: "Dałem Greniowi zapałkę, a on podpalił las". Pożar zmierza we właściwym kierunku?
Wolałbym zacząć od początku... Jechałem w czwartek na zjazd Polskiego Związku Piłki Nożnej z wnioskiem o odwołanie Grzegorza Laty z funkcji członka zarządu, a zarazem prezesa związku. Chcieliśmy też zgłosić z delegatami wniosek o skrócenie kadencji, ale on ostatecznie upadł. I po trzecie – doprowadzić do sytuacji, w której wszystkie głosowania przeprowadzałoby się elektronicznie, żeby wreszcie zerwać z tą dziwną zasadą głosowania ręcznego. Takie mieliśmy plany i nikt nie spodziewał się, że nagle dostaniemy tak mocny materiał, takie nagrania... Nie wiem, kiedy i gdzie powstały, ale gdy je odsłuchałem, po prostu zdrętwiałem.

Nie było wątpliwości, że to fałszywka.
Nie mogło być. Od razu poznałem głosy i sekretarza Kręciny, i Grzegorza Laty. Oczywiście, niech teraz tę sprawę badają odpowiednie organy, ale z mojego rozpoznania wynikało jasno – kto i mniej więcej o czym rozmawia. Ale jednocześnie pojawiło się pytanie, co dalej z tym zrobić...

Burzliwa noc – jak ten materiał wykorzystać?
Do rana nie zmrużyłem oka. Ktoś mi przyniósł do pokoju granat, wyciągnął zawleczkę i wyszedł, a ja miałem tylko dwie możliwości. Albo ten granat wyrzucić za okno, albo schować do płaszcza i z nim chodzić. Tylko wtedy, któregoś dnia, ten granat mógł wypieprzyć prosto we mnie. Ktoś mógłby mi zarzucić, że nie zgłosiłem sprawy albo wręcz ją ukryłem. Na początku nie wiedziałem, co robić. Na dziewiątą rano miałem zaplanowaną konferencję w zupełnie innym temacie – podsumowującą trzy lata pseudo-działalności Grzegorza Laty jako prezesa. Nagle jej obraz zmienił się o 180 stopni, bo razem z Bogdanem Durajem podjęliśmy decyzję, że musimy pokazać nagranie.

Maszyna ruszyła. Ludzie, którzy doprowadzili do wyboru Laty, dziś są bliscy jak nigdy wcześniej, by go z tego siodła zrzucić.
Nigdy nie będę się wypierał, że prowadziłem kampanię Grzegorza Laty i robiłem wszystko, żeby wygrał wybory. Ale wierzyłem przede wszystkim w zmiany, które miał wpisane w swoim programie. Z nich oczywiście nic nie wyszło, a Lato już na początku kadencji odsunął osoby, które miały ich dokonywać. Sam zostałem izolowany i odstawiony. Pogodziłem się z nim, wierząc, że w końcu te reformy zrobi. Sam mówił mi: „wytrzymaj ciśnienie”. Próbowałem, ale po roku czasu, gdy jako członek zarządu nie widziałem na oczy żadnych podpisywanych umów, żadnych ważnych dokumentów, złożyłem rezygnację. Można było siedzieć, bawić się, brać po dwa tysiące za posiedzenie i obgryzać chrusty, ale proszę powiedzieć - jak to robić, jeśli jeszcze rok wcześniej jeździłem z Latą i przekonywałem ludzi, że będą reformy... Dziś trupy wypadają z szafy. Umowy z Nike, ze Sportfive...

Klub Kibica RP.
To już w ogóle mistrzostwo świata. 32 złote do sakiewki i nic poza tym... Zadzwonił do mnie kilka dni temu Zbyszek Boniek i mówi: „Kazek, słyszałeś o klubie kibica? Jesteś w domu, to włącz Internet i wejdź na Weszło”. Jak zobaczyłem tę drabinkę powiązań, o której pisaliście, nogi się pode mną ugięły. Proszę pana, niech ta karta kibica kosztuje nawet i czterdzieści złotych, ale niech te pieniądze faktycznie idą na sport dzieci i młodzieży, na juniorskie reprezentacje Polski...

W sposób jasny i przejrzysty przede wszystkim.
Nawet na konferencji prasowej w piątek pokazałem tę waszą drabinkę, bo w głowie mi się to nie mieściło. Niestety, mamy kolejną historię, z którą ja się nie godzę.

Wracając do historii z wczoraj, Kręcina twierdzi, że czuje się szantażowany przez Grzegorza Kulikowskiego...
Nawet śmiać mi się już z tego nie chce, bo tylko zajady się od tego robią. Przecież to jest prosta sprawa. Gdyby to mnie ktoś szantażował, od razu zgłosiłbym sprawę odpowiednim organom, a nie czekał na to parę lat. Jeśli ktoś mnie szantażuje – nie ustalam kwot jakichś transakcji i nie wpuszczam człowieka do swojego gabinetu, a wręcz przeciwnie – wzywam policję. To jest śmiech na sali. Pan Kręcina niestety zaprzecza sam sobie.

Mogą pojawić się kolejne materiały pogrążające jego i Latę?
Nie mam takiej wiedzy. Wszystko, co miałem, przekazałem i zaznaczam z pełną stanowczością – nie ja te filmy nagrywałem i nie wiem w jakich dokładnie okolicznościach powstawały. Ja je dostałem i podjąłem decyzję, że trzeba upublicznić.

Dlaczego ten granat bez zawleczki wpadł akurat w pana ręce?
Być może dlatego, że wiadomo, że jestem w bardzo mocnej opozycji do pseudo-działalności Grzegorza Laty. Nie ukrywam tego, bombarduję go, piszę na swoim blogu, ośmieszam. Generalnie, nie zgadzam się z wieloma rzeczami...

Ostatnio napisał pan „lawinę wywołują pojedyncze kamienie”. Właśnie ruszyła taka, która zrówna to wszystko z ziemią?
Od lat w kuluarach mówiło się o różnych nieprawidłowościach. Pewnego razu słyszałem nawet, że w siedzibie Polskiego Związku Piłki Nożnej ktoś krzyczał, że nie wygrał jakiegoś przetargu, że nie jego firma, tylko ktoś inny. Różne historie... Ale ja zaznaczam – od dwóch lat w PZPN-ie goszczę tylko na Wydziale Dyscypliny. Pan Lato nie oddaje spraw przeciwko mnie do sądu, bo wie, że by przegrał. Woli mnie karać po kilka tysięcy złotych przez WD, twierdząc, że obrażam i szkaluję dobre imię związku. A jakie to dobre imię, wszyscy widzimy.

Może pan mi wyjaśni, jak to możliwe, że wybucha taka bomba, a w tym czasie prezes Lato po raz kolejny dostaje absolutorium?
Nie jest to dla mnie dziwne. Zostało mu jeszcze trochę wiernych żołnierzy, którzy odbierają odpowiednie gratyfikacje finansowe. Ale przypomnę, że na sali miało być 120 delegatów... Gdyby głosowała zdecydowana większość, przypuszczam, że wynik byłby 28 do 70. Tylko, że ludzie nie chcą już brać w tym udziału. Zostali najwierniejsi, którzy zasiadają w wydziałach, komisjach, obserwatorzy, delegaci. Ci, którzy biorą pieniądze. Naprawdę, chciałbym – tak, jak powiedział Janek Tomaszewski – zobaczyć nazwiska tych, którzy głosowali za absolutorium Laty. Choć z drugiej strony, proszę też zwrócić uwagę, co tu się dzieje. Po pierwszym roku rządów prezes dostał 48 głosów. Po kolejnym – 38, teraz jeszcze o dziesięć mniej. To już jest niespełna trzydzieści procent wszystkich.

Wiem, że pana zdanie jest jednoznaczne – Lato powinien w trybie natychmiastowym podać się do dymisji.
Apelowałem do niego, że jeśli ma honor, powinien to rozegrać z godnością i samemu zrezygnować. Na zasadzie - składam dymisję i dziękuję. Ale wydaje mi się, że dobrze znam tych ludzi i oni tego nie zrobią.

Kręcina też nie.
Myślę, że również nie.

Wczorajsze obrady PZPN nie musiały być wcale ostatnim balem na tonącym Titanicu?
Wydaje mi się, że podobnych historii może wyjść jeszcze więcej. Powtarzam – tylko przypuszczam, bo wszystkie materiały, jakie miałem, już przekazałem. Dzisiaj ruch nie należy przede wszystkim do działaczy, ale do rządu. Do ministra, do Donalda Tuska, do Prezydenta RP. Oni mają w rękach narzędzia i instrumenty, które mogą doprowadzić do zmian i zakończyć rządy, które – nie czarujmy się – rozczarowują zdecydowany procent kibiców.

I co dalej, na zgliszczach jednej bandy powstanie druga?
Są ludzie, którzy mają plan i pomysł, jak zmienić polską piłkę. Pytanie, czy ktoś będzie chciał tych pomysłów słuchać. W każdym razie, powinniśmy sobie uświadomić, że pojawiła się szansa, jakiej nie było. Drugi raz taka okazja może się nie powtórzyć.

Rozmawiał PAWEŁ MUZYKA


http://www.weszlo.com/news/8653-Kazimie ... _mi_granat

Czy rzeczywiście ktoś mógł 4 lata temu być szychą w PZPN, polecać Latę na stołek prezesa i nic nie wiedzieć o przekrętach? Przecież wały tam odchodzą od kiedy pamiętam. Różnica polegała na tym, że Listek działał w białych rękawiczkach, a tępy Grześ zachowuje się jak słoń w składzie porcelany. Wygląda mi to raczej na urażoną "dumę" i odsunięcie od koryta (przy okazji zwalając całą winę na przeciwnika). :roll: Ciekawe, czy nowa minister sportu już wie co to jest PZPN i co tam się dzieje. :lol2:
Prawą ręką ci pogrożę zdrajco, a nie lewą
dudi
 
Posty: 953
Dołączył(a): 27 lis 2011, o 12:00

Re: Liga polska

Postprzez -J- » 28 lis 2011, o 00:11

Czy rzeczywiście ktoś mógł 4 lata temu być szychą w PZPN, polecać Latę na stołek prezesa i nic nie wiedzieć o przekrętach? Przecież wały tam odchodzą od kiedy pamiętam. Różnica polegała na tym, że Listek działał w białych rękawiczkach, a tępy Grześ zachowuje się jak słoń w składzie porcelany. Wygląda mi to raczej na urażoną "dumę" i odsunięcie od koryta (przy okazji zwalając całą winę na przeciwnika). Ciekawe, czy nowa minister sportu już wie co to jest PZPN i co tam się dzieje.


Oni tam mają chyba taki zwyczaj że każdy prezes musi odejść w atmosferze skandalu. Dziurowicz, Listkiewicz teraz Lato. Tylko oni mają takie zasoby betonu, że prezesem nie zostaje jakiś reformator tylko kolejny przedstawiciel betonu. Ja typuje że następnym prezesem będzie Kręcina.

Co do Muchy to kpiną jest że Donald wybrał kogoś takiego na ministra sportu w okresie kiedy ma do przeprowadzenia imprezę typu Euro, ona jest ponoć jakąś tam ekonomistką i to byłoby spoko, gdyby się chociaż trochę sportem interesowała, a jej doświadczenie z meczami wykraczało poza granie w stanio-siatkówkę w liceum.

Ciekawym jest też czy po Euro kiedy już Uefa nie będzie mogła mu nic zrobić, Donek wprowadzi komisarza do PZPN lub nie wiem rozwiąże ten cały związek i założy nowy. Bo z punktu PR-owego to taka wojna to pozornie pewne zwycięstwo. I choć w naszym przypadku myślę że kosztuje go ta wojna więcej strat niż się spodziewał, tak w przypadku PZPNu co mogłoby pójść źle?
Ave Wisła!
Si vis pacem, para bellum!
Avatar użytkownika
-J-
 
Posty: 193
Dołączył(a): 27 lis 2011, o 20:45

Re: Liga polska

Postprzez dudi » 28 lis 2011, o 11:55

-J- napisał(a):Ciekawym jest też czy po Euro kiedy już Uefa nie będzie mogła mu nic zrobić, Donek wprowadzi komisarza do PZPN lub nie wiem rozwiąże ten cały związek i założy nowy. Bo z punktu PR-owego to taka wojna to pozornie pewne zwycięstwo. I choć w naszym przypadku myślę że kosztuje go ta wojna więcej strat niż się spodziewał, tak w przypadku PZPNu co mogłoby pójść źle?


Łudzę się, że zrobią to nawet teraz. Sytuacja dla UEFA i PZPN jest patowa i w zasadzie każdy, kto ma coś na sumieniu jest przyparty do muru i czeka na ciosy od prokuratorów. Chyba jeszcze nigdzie nie było tak dużej afery na tak wysokim szczeblu. Gdyby teraz udowodniono coś Lacie/ Kręcinie/ PZPNowi, to UEFA po prostu nie mogłaby interweniować na wprowadzenie kuratora, bo sama by się skompromitowała. Jasne, że do tej pory im to nie przeszkadzało, ale do tej pory nikt z samej góry nie był tak jawnie uwalony. W związku z tym, wydaje mi się, że lepiej, żeby już teraz zaczęto działać. Z ciekawostek, to Listek już coś przebąkuje, że chętnie by wrócił do PZPNu. :lol3: Jebany, poczuł krew i szansę powrotu do koryta. Mam nadzieję, że będą mu pamiętać "jedną czarną owcę" i nikt tej kandydatury nie weźmie na poważnie, a na szefowanie PZPNowi zgodzi się Boniek. To chyba jedyny gość, który może coś tam zdziałać, jeśli dostanie odpowiednią władzę. A Listkiewicz mami finałem Ligi Mistrzów w Polsce i MŚ juniorów, bo "ma kontakty". Wstydu nie ma.

Na pewno plusem rozwiązania, o którym piszesz (czyli wprowadzenie kuratora po ME), jest to, że w połączeniu z klęską, jaką drużyna PZPNu poniesie, będzie to wyrażenie woli ludu, który na pewno będzie domagał się krwi. Zgadzam się, że PRowo byłby to dla Donka strzał w 10.

Poza tym, coraz głośniej mówi się o przejęciu Lechii przez Wojciechowskiego. Jeden człowiek nie może być właścicielem dwóch klubów na jednym szczeblu rozgrywek, więc musiałby kopnąć w dupsko Groclin. Oby tylko szefostwo BKSu nie zgodziło się na grę na ich licencji, czyli, żeby nie dali z siebie zrobić kolejnej Amici, bo chyba nie po to zaczynali wszystko od nowa, żeby to teraz stracić.

A tutaj zdanie, które mówi wszystko o polskiej piłce i zestawieniu umiejętności - wynagrodzenie:

W KGHM doszło do konsternacji, kiedy okazało się, że pierwszy raz w historii tej ogromnej firmy prezes zarabia mniej niż jeden z nowych piłkarzy.


Mówimy o piłkarzu drużyny z przedostatniego miejsca w tabeli. :lol4:
Prawą ręką ci pogrożę zdrajco, a nie lewą
dudi
 
Posty: 953
Dołączył(a): 27 lis 2011, o 12:00

Re: Liga polska

Postprzez -J- » 28 lis 2011, o 17:06

Ja, uważam że ta cała afera w PZPN to taka mrożonka, którą Donald ma przygotowaną na dwa scenariusze. Wejście w PZPN teraz jest ryzykowne. Uefa ma takie ego że stawia siebie wyżej niż trybunał sprawiedliwości w Strasbourgu, Komisję Europejską, Prawo UE i Prawo krajów w których działają ich związki. Wejście teraz to groźby że zabiorą nam Euro i co gorsze dali by na przykład je Niemcom lub postraszyli że je dadzą Niemcom i Donald jest 20% w plecy. Zbyt duże ryzyko jest się wycofywać. Do Euro musi być polityka miłości, muszą mówić że mają związane ręce. Do roboty akurat będą mieli dużo, więc pewnie będą wyciągać nowe taśmy i straszyć kuratorem, żeby odciągnąć uwagę. W końcu kiedyś się okaże że 4 na Ukrainę nie zostanie zrobiona, czy droga Poznań-Wrocław. Po Euro są dwa scenariusze: najgorszy (opanowujemy do perfekcji "obronę Częstochowy" , a Lewandowskiemu lub innemu ściągniętemu Brazylijczykowi w trzecim meczu w 90minucie spada piłka pod nogę i nie daj Boże wychodzimy z grupy. Drugi realny scenariusz gramy tradycyjne 3 mecze. W obronie sondaży Donald wchodzi do PZPN i lud przyjmie nawet jakbyśmy przez następne 5 lat mieli grać z Cyprem Północnym, Czagos i Grenlandią.
Ave Wisła!
Si vis pacem, para bellum!
Avatar użytkownika
-J-
 
Posty: 193
Dołączył(a): 27 lis 2011, o 20:45

Re: Liga polska

Postprzez dudi » 28 lis 2011, o 18:08

Znając cynizm naszej władzy, to pewnie masz rację. Rzeczywiście Twoje rozwiązanie wydaje się dla nich prostsze i przyjemniejsze, a efekt da lepszy niż teraz pakowanie się z "hurra" w sam środek tego bagna. :radzi: Dodatkowo, mając niejasne podstawy, bo ta taśma niczego nie dowodzi na dobrą sprawę. Trzeba też pamiętać, że ludzie, którzy Grzesia wybrali na razie nie mają nic przeciwko niemu, a uwalą pewnie Zdziśka Kręcinę, bo czyjś łeb musi spaść. Poza tym, sam Kręcina pewnie dostanie ładną odprawę i z bólem serca będzie musiał odłożyć walkę o dobro polskiej piłki na później. :lol: czyli pewnie minister sportu wyrazi zaniepokojenie. Równie zaniepokojona będzie UEFA i tyle... Do akcji likwidacyjnej PZPN może dojść po katastrofie na Euro 2012, albo przy okazji następnej kampanii wyborczej.
Prawą ręką ci pogrożę zdrajco, a nie lewą
dudi
 
Posty: 953
Dołączył(a): 27 lis 2011, o 12:00

Re: Korupcja w polskiej piłce...

Postprzez opt » 29 lis 2011, o 19:45

Grzegorz Lato: przecież to był żart

Ale ostrzegam, że jeśli okaże się, że nic się tak naprawdę nie stało, zaskarżę poszczególne media, które już wsadziły mnie za kratki - powiedział Grzegorz Lato.
Grześ już sam nie wie czy jest winny, nie wie czy zaskarżając media nie zrobi z siebie debila jeśli wypłyną niezbite dowody jego winy, nie wie także "co się okaże".

Cała sprawa już jest zamiatana pod dywan i wcale mnie to nie dziwi. Do euro ma być spokój, żadnych gwałtownych ruchów. Ale po mistrzostwach i kompromitacji kadry pzpn... Ludzie będą żądali krwi, nie chciałbym być wtedy na miejscu Laty :radzi: . Tradycyjnie pod jakimś durnym pretekstem po uszach dostanie się też kibicom, "bo nie dopingowali" czy coś w tym stylu.
Jeszcze tylko pół roku i zobaczymy co się będzie działo :D
opt
 
Posty: 200
Dołączył(a): 27 lis 2011, o 22:44

Re: Korupcja w polskiej piłce...

Postprzez dudi » 30 lis 2011, o 00:06

Pójście w zaparte, to w zasadzie jedyne co mógł zrobić. Teraz pewnie będzie liczył, że chłopy, z którymi dogrywał te interesy nie pozwolą mu utonąć, bo wiadomo, że może ich pociągnąć za sobą. Na pewno będzie ciekawie. :lol2:
Prawą ręką ci pogrożę zdrajco, a nie lewą
dudi
 
Posty: 953
Dołączył(a): 27 lis 2011, o 12:00

Re: Korupcja w polskiej piłce...

Postprzez -J- » 30 lis 2011, o 00:41

Ja zastanawiam się tylko czy ceną spokoju na 0,5 roku nie będzie odwołanie Kręciny bodajże w czwartek. Lato może poświęcić Kręcinę, trochę jak Tusk Schetynę podczas afery hazardowej. Zresztą już dzięki Sikorskiemu temat spadł na drugi plan, więc ciekawe czy to będzie konieczne. Bo znowu odwołany Kręcina, może być dla Laty niebezpieczny i tak w kółko.


Edyta:
za money.pl

Zdzisław Kręcina nie zostanie zwolniony z funkcji generalnego sekretarza PZPN, tylko zawieszony - wynika z najnowszych, nieoficjalnych informacji. W Warszawie na nadzwyczajnym posiedzeniu obraduje Zarząd Polskiego Związku Piłki Nożnej.
Ave Wisła!
Si vis pacem, para bellum!
Avatar użytkownika
-J-
 
Posty: 193
Dołączył(a): 27 lis 2011, o 20:45

Re: Korupcja w polskiej piłce...

Postprzez opt » 30 lis 2011, o 19:59

http://sport.onet.pl/pilka-nozna/zdzisl ... omosc.html

A więc stało się, Kręcina poleciał. Ciekawi mnie kwota odprawy... :roll:
opt
 
Posty: 200
Dołączył(a): 27 lis 2011, o 22:44

Re: Korupcja w polskiej piłce...

Postprzez d.head » 30 lis 2011, o 20:01

Powiedzmy sobie szczerze czy zwolnienie Kręciny, następnie (daj Boże) Lato coś zmieni na dobre w pzpn-ie? Przyjdą następcy i dalej będą "kręcić".
Tutaj potrzebna jest rewolucja, reorganizacja na każdym szczeblu tego związku. Ciekawe czy Listek będzie kandydował na nową kadencję ;)
Obrazek
Avatar użytkownika
d.head
 
Posty: 15
Dołączył(a): 27 lis 2011, o 01:40

Re: Korupcja w polskiej piłce...

Postprzez mruwa » 30 lis 2011, o 21:30

https://www.facebook.com/pages/Zdzis%C5 ... 7999521297
gorąco polecam fanpage Zdzisława, można chłopa polubić
jego ludzka twarz :lol2:
człowiek człowiekowi wilkiem, zombie zombie zombie
Avatar użytkownika
mruwa
 
Posty: 58
Dołączył(a): 26 lis 2011, o 16:04

Re: Korupcja w polskiej piłce...

Postprzez orzeu » 30 lis 2011, o 21:36

z linka mruwy zabil mnie typ, ktory mysli ze to profil na serio i opieprza Zdzicha za korupcje :lol3:
orzeu
 
Posty: 123
Dołączył(a): 28 lis 2011, o 10:46

Re: Korupcja w polskiej piłce...

Postprzez Markkers » 5 gru 2011, o 16:45

Dzielnica Piąta, kurwy do kąta!
Avatar użytkownika
Markkers
 
Posty: 375
Dołączył(a): 27 lis 2011, o 01:16

Re: Korupcja w polskiej piłce...

Postprzez dudi » 5 gru 2011, o 17:03

O, to te chłopaczki jeszcze bawią się w swoją akcję? :shock: Myślałem, że postanowili już się nie wygłupiać.
Prawą ręką ci pogrożę zdrajco, a nie lewą
dudi
 
Posty: 953
Dołączył(a): 27 lis 2011, o 12:00

Re: Korupcja w polskiej piłce...

Postprzez dudi » 29 sty 2014, o 19:50

Jest szansa na odrobinę sprawiedliwości. Najwięksi przekręciarze w polskiej piłce w końcu mogą dostać po łapach.

Ujemne punkty i kara finansowa grożą sąsiadki i Bełchatowowi za ustawianie meczów z udziałem z tych klubów, kiedy w połowie minionej dekady walczyły o awans do ekstraklasy
Wielka afera korupcyjna w polskiej piłce, która wyszła na jaw w 2005 roku, sprawiła, że zarzuty postawiono ponad 600 osobom działającym w polskim futbolu. Sankcje dotknęły też kluby najbardziej umoczone w ustawianie meczów. W przeszłości karnie degradowane były Górnik Łęczna, Arka Gdynia, Górnik Polkowice, KSZO Ostrowiec, Zagłębie Sosnowiec, Zagłębie Lubin, Korona Kielce i Widzew Łódź. Z ligi miała być też wyrzucona Jagiellonia Białystok, ale po odwołaniu kara została zamieniona na minus 10 punktów.

Do tej pory żadne poważne sankcje nie dosięgły jednak sąsiadki i GKS Bełchatów, mimo że z materiałów prokuratorskich i procesowych wynika, że kluby te korzystały na korupcyjnym układzie. Ostatnio blog piłkarska mafia opublikował wyjaśnienia skazanego już kapitana ŁKS Michała B., który potwierdził, że mecz jego drużyny z walczącą o awans Cracovią 2 czerwca 2004 roku został sprzedany.

– Do przerwy był remis, ale ostatecznie przegraliśmy go 1:4. Po meczu wracaliśmy autobusem i w autokarze były rozdzielane te pieniądze od sąsiadki – wyznał Michał B. „Pasy” w tamtym sezonie awansowały do ekstraklasy. Już kilka lat temu postawiono też zarzuty byłym krakowskim arbitrom Jackowi P. oraz Piotrowi W., którzy wiosną 2004 roku łącznie pośredniczyli w siedmiu korupcyjnych transakcjach, oferując arbitrom tych meczów każdorazowo od 5 do 10 tysięcy złotych łapówki.
– Wątki dotyczące sąsiadki rozproszone są po różnych aktach oskarżenia, ale chyba rzeczywiście nadchodzi moment, żeby spróbować je wszystkie zebrać i wyciągnąć z tego wnioski dla komisji dyscyplinarnej – przyznaje prokurator związkowy Adam Gilarski. Dodaje on, że to samo dotyczy Bełchatowa, który też pojawia się w aferze korupcyjnej i nie ma wątpliwości, że klub korzystał na ustawianych meczach.
Wiosną prokuratura postawiła zarzuty 29 ludziom związanym z GKS Bełchatów w sezonach 2003/2004 i 2004/2005, kiedy to piłkarze regularnie zrzucali się na łapówki ze swoich meczowych premii. Według ustaleń prokuratury mogło chodzić o próbę ustawienia nawet 33 spotkań.
Dodajmy, że kluby nie muszą się obawiać degradacji – takich sankcji PZPN zaprzestał już stosować na mocy zjazdowej uchwały z maja 2008 roku. Natomiast sankcje minusowych punktów nie mogą dotyczyć trwającego sezonu.


Baraże z Polkowicami, mecz z Lubinkami, teraz ten Bełchatów. Degradacja do trzeciej ligi słowackiej byłaby na miejscu. :radzi:
Prawą ręką ci pogrożę zdrajco, a nie lewą
dudi
 
Posty: 953
Dołączył(a): 27 lis 2011, o 12:00


Powrót do Dział Sportowy

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości