NIGDY SIĘ NIE PRZYZNAWAJ!

Tutaj poruszamy wszystkie sprawy związane z kibicowaniem.

NIGDY SIĘ NIE PRZYZNAWAJ!

Postprzez GJ. » 7 sie 2013, o 08:47

Drobne porady prawne, przypadki z życia wzięte, pytania, sugestie.

Jedno jest pewno, nigdy się nie przyznawaj!
Nie rozpoznajesz się, nic nie widzialeś, nie pamiętasz, nie kojarzysz!
Nagranie z monitoringu? Żaden dowód!
"przyznaj się a dostaniesz mniejszą karę" - GÓWNO PRAWDA!


Lepiej umrzeć stojąc niż żyć na kolanach!

http://www.12zawodnik.pl/aktualnosci/nielegalne-kary-dla-kibicow/id:5190c62cbad3d


Cytat:
Przepis, na podstawie którego karani są uczestnicy imprez masowych, może być niezgodny z konstytucją.

Rzecznik praw obywatelskich prof. Irena Lipowicz zaskarżyła do Trybunału Konstytucyjnego przepis art. 54 ust. 1 ustawy o bezpieczeństwie imprez masowych, który przewiduje odpowiedzialność karną za niewykonanie polecenia wydanego przez służby porządkowe lub służby informacyjne, np. podczas meczu piłki nożnej. Jednak zdaniem rzecznika problemem jest to, że podstawą tej odpowiedzialności są przepisy zawarte w regulaminach obiektu lub regulaminie imprezy masowej, a te akty wydawane są przez organizatorów.

Przepis art. 54 ust. 1 ustawy o bezpieczeństwie imprez masowych jest regulacją zupełnie blankietową, która nie wskazuje, za jakie działania lub zaniechania obywatel może ponieść odpowiedzialność wykroczeniową, lecz odwołuje się wyłącznie do regulaminów, których treść dowolnie ustala podmiot prywatny – zauważa prof. Irena Lipowicz w swoim wystąpieniu do Trybunału Konstytucyjnego.


Odpowiedź:
Jak wywiedziono we wcześniejszej części uzasadnienia mnieJszego
stanowiska, regulacja art. 54 ust. l ustawy o bezpieczeństwie imprez masowych
jest unormowaniem blankietowym, a znamiona wykroczenia, o którym mowa w
tej regulacji, zostały dookreślone bądź w ustawie, bądź (co jest przedmiotem
zaskarżenia przez Rzecznika Praw Obywatelskich) w regulaminie obiektu
(terenu), lub regulaminie imprezy masowej. Innymi słowy, znamiona te,
częściowo, zostały dookreślone w akcie wydanym przez właściciela, posiadacza
lub zarządzającego obiektem (terenem) bądź organizatora imprezy masowej, to
jest podmiot nieposiadający, w rozum1emu orzecznictwa Trybunału
Konstytucyjnego, stosownych kompetencji prawotwórczych organów władzy
publicznej w zakresie stanowienia powszechnie obowiązującego prawa RP.
We wniosku zmierzającym do usunięcia z obowiązującego porządku
prawnego unormowania art. 54 ust. l ustawy o bezpieczeństwie imprez
masowych, w zaskarżonej części, Rzecznik Praw Obywatelskich zawarł analizę
szeregu regulaminów imprez masowych wydanych przez kluby piłkarskie. Z
analizy tej można wysnuć wniosek, że regulaminy zawierają regulacje różniące
się między sobą, często w sposób znaczący, jak również, iż same regulaminy nie
są aktami stabilnymi i podlegają częstym zmianom, bowiem decyzja o zmianie
regulaminu leży jedynie w gestii zarządu klubu. W rezultacie, jak się wydaje,
należałoby podzielić pogląd Rzecznika, iż wprowadzenie sankcji penalnej za
zachowania niezgodne z tymi regulaminami godzi w zasadę zaufania w
stosunkach między obywatelem a państwem i w zasadę pewności prawa, jak
również powoduje, że na podstawie różnych regulaminów obywatele mogą
20
ponosić różną odpowiedzialność na zasadzie art. 54 ustawy o bezpieczeństwie
imprez masowych za popełnienie takich samych czynów.
Biorąc powyższe pod uwagę, kwestionowany przez Rzecznika Praw
Obywatelskich przepis art. 54 ust. l ustawy o bezpieczeństwie imprez
masowych, w części zawierającej wyrazy "regulaminu obiektu (terenu) lub
regulaminu imprezy masowej", należy uznać za naruszający zasadę określoności
przepisów prawa kamego (represyjnego) oraz zasadę wyłączności ustawy w
sferze prawa kamego (represyjnego) poprzez odesłanie do określenia znamion
czynu zabronionego w przepisach nienależących do konstytucyjnego katalogu
źródeł prawa powszechnie obowiązującego, to jest w regulaminach tworzonych
przez podmioty prywatne, przez co unormowanie to godzi w zasadę pewności
prawa, jak również powoduje nierówne traktowanie jednostek przez władzę
publiczną za takie same zachowania. Analizowana regulacja jest zatem
niezgodna z art. 42 ust. l w związku z art. 2, art. 32 ust. l, art. 41 ust. l oraz z
art. 87 ust. l Konstytucji RP.
Avatar użytkownika
GJ.
 
Posty: 733
Dołączył(a): 25 lis 2011, o 15:56

Re: NIGDY SIĘ NIE PRZYZNAWAJ!

Postprzez szm » 7 sie 2013, o 09:25

Pamiętajcie, że przywołany cytat to stanowisko w sprawie Prokuratora Generalnego (z czerwca br.).
Sprawa nie została jeszcze przez Trybunał Konstytucyjny rozpatrzona ale wydaje się, że istnieją szanse na uznanie ww. regulacji z ustawy za niezgodną z Konstytucją.
Czekamy więc.
szm
 
Posty: 6
Dołączył(a): 7 lut 2013, o 15:12

Re: NIGDY SIĘ NIE PRZYZNAWAJ!

Postprzez prawyprosty » 7 sie 2013, o 10:45

Tylko czekać później jak już ukarani zaczną zaskarżać decyzje sądu. Osób ukaranych z tego paragrafu jest całe mnóstwo, dodać do unieważnień wyroku stosowne odszkodowania i nasze piękne państwo prawa sobie troszeczke poleci finansowo :twisted:
Avatar użytkownika
prawyprosty
 
Posty: 13
Dołączył(a): 30 lis 2011, o 17:19

Re: NIGDY SIĘ NIE PRZYZNAWAJ!

Postprzez thomask » 7 sie 2013, o 23:04

Toż to byłby precedens na całą Polskę. Pozostaje czekać na decyzję Trybunału, która nie musi być sprzyjająca (o tym samym przekonał się poseł Wipler, zaskarżając ustawę o podniesieniu składki na ZUS). Nie zapominajmy, że władza sądownicza (w tym niezawisłość sądów i trybunałów) chwieje się zupełnie jak cały kraj. A przykład sędziego Milewskiego z Gdańska tylko to potwierdza, że władza układa sobie prezesów (i automatycznie składy sędziowskie) względem własnego nadania i widzimisie. Pewnie ukręcą łeb tej sprawie o Ustawie Imprez Masowych, ale warto poczekać na wyrok.
Avatar użytkownika
thomask
 
Posty: 42
Dołączył(a): 16 lut 2012, o 01:07

Re: NIGDY SIĘ NIE PRZYZNAWAJ!

Postprzez Huta W.ita » 21 sie 2013, o 11:35

Avatar użytkownika
Huta W.ita
 
Posty: 47
Dołączył(a): 27 lis 2011, o 17:16

Re: NIGDY SIĘ NIE PRZYZNAWAJ!

Postprzez GJ. » 19 lut 2014, o 00:43

w sytuacji trybu przyspieszonego czyli sadu 24h np. przy imprezach masowych dobrym pomyslem na zdjecie trybu a wiadomo ze takie sprawy robione sa na farmazon, gdy wkurwiona sedzina zrywana jest z obiadu niedzielnego jest powolanie na sprawie swiadka.

pamietajcie tak samo ze jesli nie znacie nr do adwokata, MUSZA Wam jeszcze na komendzie przedstawic liste dyzurnych obronców z urzedu. trzeba sie tego domagac.
Avatar użytkownika
GJ.
 
Posty: 733
Dołączył(a): 25 lis 2011, o 15:56

Re: NIGDY SIĘ NIE PRZYZNAWAJ!

Postprzez Wyjazdowicz LG » 19 lut 2014, o 16:20

Panowie mam problem i potrzebuję porady.

Podczas minionego weekendu na meczu Lechia - Pogoń zostałem zawinięty przez ochronę niby za bramkami (za bramofurtami) i przedstawiono mi zarzut złamania wyroku sądowego (zakaz stadionowy). Z powodu tego, że byłem pod wpływem alkoholu to nic nie pamiętam. Nie pamiętam jak "kupowałem" bilet na KK kolegi, nie pamiętam "wejścia" na stadion. Kompletnie nic. Na przesłuchaniu, nie przyznałem się do niczego. Prawdopodobnie czeka mnie rozprawa na której możliwe że pokażą mi nagranie wideo z monitoringu z momentu "złamania przeze mnie wyroku sądu", czyli owe "wejście" na stadion. I tutaj potrzebuję porady. Co teraz? Jak zareagować na widok nagrania? Odpowiedzi prosiłbym kierować na PW!
Oficjalna strona - http://wyjazdowiczlg.pl.tl/
Ostatnia aktualizacja 05.03

Kontakt mailowy: wyjazdowicz.lg@o2.pl
Avatar użytkownika
Wyjazdowicz LG
 
Posty: 41
Dołączył(a): 3 sty 2014, o 00:48
Lokalizacja: Gdańsk

Re: NIGDY SIĘ NIE PRZYZNAWAJ!

Postprzez DFLG » 20 lut 2014, o 23:24

Masz priva. Bracia z Krakowa są trochę dalej, to łatwiej będzie pomóc z Gdańska.
Avatar użytkownika
DFLG
 
Posty: 12
Dołączył(a): 9 gru 2011, o 01:57
Lokalizacja: Lechia Gdańsk

Re: NIGDY SIĘ NIE PRZYZNAWAJ!

Postprzez asecond17 » 27 mar 2014, o 15:34

Nie wiem czy można by to tu zamieścić, ale lepszego tematu prawnego nie widzę.
Według danych Klubu na mecz z Zawiszą sprzedano 10.793 biletów, z czego na stadionie było 7.410 ludzi. Daje to liczbę 3.383 karnetowców, którzy zapłacili za karnet, a zbojkotowali mecz. Abstrahując od pobocznych informacji, np. ilu ludzi bez karnetu zrezygnowało z kupna biletu lub ile Klub rozdał voucherów, to moim zdaniem liczba 3.383 jest duża i istotna.
Jednak ekonomicznie dla Klubu to żadna różnica, czy ci ludzie zapłacili i przyszli na stadion, czy zapłacili i nie przyszli (a nawet lepiej, bo nie było tych "bandytów", "zabójców" i innych "przestępców" - w końcu odpalenie racy na imprezie masowej to przestępstwo). Na tegosezonowe mecze z Lechią, Lubinem, Widzewem i Pogonią przychodziło między 10.400 a 11.200 ludzi, więc 10.793 sprzedanych biletów na Zawiszę to wcale nie kiepski wynik dla Wisły SA. Sądzę, że naszą główną kartą przetargową w bojkocie i w grze o stanowisko Bednarza jest argument ekonomiczny. Przychody ze sprzedaży karnetów zostały zaksięgowane, zapewne ładnie to będzie wyglądać w dokumentacji licencyjnej (wnioski kluby składają do 31.03), Klub ma rygiel w Regulaminie karnetów, że nie przewiduje zwrotu karnetów, ale jak mają się do tego przepisy Kodeksu Cywilnego, o ochronie praw konsumentów, czy zwyczajny zdrowy rozsądek, na którym w przypadku braku przepisu opiera się rozstrzyganie sporów? Myślę, że ten zapis może być wadliwy, gdyż pan wielmożny prezes Bednarz niby jest prawnikiem z wykształcenia, ale przykłady Kokoszki, Dolhy, Genkowa i zapewne paru innych pokazują, że jednak nie tak biegłym prawnikiem, jak nawijaczem makaronu na uszy.
Zapłaciłem za karnet na C. Zakładam, że skończymy po 30 kolejkach w pierwszej czwórce, więc ten karnet obejmie 8 meczów, z czego byłem na 1 - derbach. Na tę chwilę ominęły mnie już 2 mecze, a możliwe że z tych już zapłaconych przeze mnie ucieknie kolejne 5. Gdy te 5 meczów pomnożymy przez 3000-3500 karnetowców wyjdzie już kwota rzędu 150-200 tys. zł ewentualnego zmniejszenia już osiągniętych przychodów Klubu. Czy to dużo? Pewnie nie tak wiele porównując to np. do kary Wisły za derby (25.000 zł) albo kary dla Legii z Jagę (100.000 zł), ale dla obecnej Wisły zapewne każde 10.000 zł jest istotne przy zarządzaniu płynnością spółki.
Bardzo proszę o odpowiedź kogoś kumatego, albo może przemyślenie przez SKWK zapytania jakiegoś prawnika czy warto by w to brnąć w stronę pozwu zbiorowego albo indywidualnych spraw o zwrot hajsu?
Cechuje nas pojęcie, którego wy nie znacie.
Avatar użytkownika
asecond17
 
Posty: 81
Dołączył(a): 27 lis 2011, o 15:27
Lokalizacja: Prądnik Biały

Re: NIGDY SIĘ NIE PRZYZNAWAJ!

Postprzez dudi » 21 maja 2014, o 10:28

Ważna informacja dla walczących jeszcze za mecz Wisła - Śląsk i pamiętną, spektakularną akcję "schody".

Niezgodny z ustawą zasadniczą jest przepis, który pozwalać nakładać kary na uczestników imprez masowych, którzy nie zastosują się do polecenia służb porządkowych – uznał dzisiaj Trybunał Konstytucyjny.

Trybunał oceniał dzisiaj konstytucyjność art. 54 ust. 1 ustawy o bezpieczeństwie imprez masowych. Przepis ten pozwala nakładać karę grzywny lub ograniczenia wolności za niezastosowanie się do polecenia wydanego przez służby porządkowe na podstawie regulaminu ustalonego przez organizatora imprezy, np. klub piłkarski.

Zdaniem Rzecznika Praw Obywatelskich, który skierował skargę w tej sprawie, przepisy karne powinny być regulowane ustawą lub co najmniej rozporządzeniem, a nie regulaminem wydanym przez prywatny podmiot.

Wniosek o stwierdzenie niekonstytucyjności tej regulacji poparł Prokurator Generalny. - Mamy do czynienia z dużą dowolnością właścicieli stadionów czy organizatorów imprez masowych, którzy ustalają regulaminy według własnych potrzeb – zwrócił uwagę podczas wtorkowej rozprawy prokurator Wojciech Sadrakuła.

Z kolei odpierający zarzut niekonstytucyjności poseł Witold Pahl powołał się na orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego z czerwca 2010 roku (sygn. SK 52/08), w którym stwierdzono, przepisy karne posiadające charakter blankietów częściowych mogą odsyłać do prawa wewnętrznego, w tym regulaminów.

Trybunał Konstytucyjny uznał, iż art. 54 ust. 1 jest niekonstytucyjny w zakresie w jakim odsyła do regulaminów. - Zastosowana przez ustawodawcę technika legislacyjna nie chroni przed arbitralnością i nieracjonalnością postanowień zamieszczanych w regulaminach - wyjaśnił sędzia sprawozdawca, Leon Kieres.

W wyroku TK stanął na stanowisku, że nakazy lub zakazy, których niewykonanie ustawodawca chce poddać penalizacji powinny zostać określone w rozporządzeniu lub akcie prawa miejscowego, w sposób respektujący zasadę proporcjonalności.

Trybunał dał Sejmowi 12 miesięcy na dostosowanie przepisu do stanu zgodnego z Konstytucją.


http://prawo.rp.pl/artykul/757731,11112 ... bicow.html
Prawą ręką ci pogrożę zdrajco, a nie lewą
dudi
 
Posty: 953
Dołączył(a): 27 lis 2011, o 12:00

Re: NIGDY SIĘ NIE PRZYZNAWAJ!

Postprzez asecond17 » 21 maja 2014, o 11:20

Mało się o tym mówi i pisze w mainstreamie, a to może być lub już jest pierwszy z wielu ciekawych wyroków sądów, także trybunałów unijnych, w najbliższych latach związanych z szeroko pojętym polskim sportem (ustawa hazardowa, ustawa o BIM, różnego rodzaju zakazy stadionowe i wyroki kibiców).

Tak to jest, jak prawo przygotowuje się na kolanie, potem są różne afery i aferki, a w roli ekspertów są ludzie nie mający zielonego pojęcia o prawie (Osuch, Kosecki senior i inne Grenie).
Cechuje nas pojęcie, którego wy nie znacie.
Avatar użytkownika
asecond17
 
Posty: 81
Dołączył(a): 27 lis 2011, o 15:27
Lokalizacja: Prądnik Biały

Re: NIGDY SIĘ NIE PRZYZNAWAJ!

Postprzez MacWSG » 2 maja 2016, o 20:07

Akurat pasuje do tematu, jak widać czerpią wzorce od swoich kolegów. I tym się różnimy.
https://www.facebook.com/permalink.php? ... ry_index=0

Obrazek
Avatar użytkownika
MacWSG
 
Posty: 16
Dołączył(a): 18 gru 2015, o 15:24


Powrót do Armia Białej Gwiazdy

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 13 gości