Raport z sektora A: Puchar jest wasz, czyli nasz
Wpisany przez Grzesiek   
środa, 13 marca 2013 06:58

alt

Było tak, jak być miało: zimno i daleko. Ale nikt nie żałuje wyprawy do Białegostoku, gdzie trudy podróży w pełni zrekompensował nam sam mecz.

Wczesnym rankiem w kierunku Podlasia wyruszył jeden autokar oraz – na własną rękę – samochody osobowe z całego Krakowa i okolic. Podróż mijała bez większych przygód (choć trafił się na przykład Legionista, który ratunku musiał szukać u ochroniarzy Carrefoura). Na kilkadziesiąt kilometrów przed Białymstokiem część aut natrafiła na pierwszą policyjną kontrolę. Druga miała miejsce pod jednym z zajazdów, gdzie przetrzymywano i „trzepano” także autokar. Po siedemnastej wszystkie pojazdy, którym pomyślnie udało się przejść kontrolę, ruszyły razem w kierunku stadionu. Kolumnę po podlaskich dróżkach i gościńcach prowadził radiowóz i robił to tak, że w momencie wyjazdu na główną drogę z 30 kilometrów do Białegostoku (czyli odległości spod zajazdu) zrobiło się 37... Na parking obiektu przy Słonecznej 1 autokar dotarł trzy minuty przed szóstą. Tam czekały już niektóre auta na krakowskich blachach; niektóre na rogatkach miasta musiały przejść jeszcze trzecią kontrolę.

Wpuszczano jednym wejściem. Najpierw trzeba było podać swoje nazwisko, pokazać dowód tożsamości i bilet, potem „obmacanie” przez ochroniarza i w końcu bramkę na kod kreskowy z biletu. Z racji działań policji, której nie spieszyło się z przeszukiwaniem aut i legitymowaniem pasażerów, Wiślacy wchodzili na mecz aż do rozpoczęcia drugiej połowy. W sektorze gości zameldowało się 200 kiboli, w tym 4 fanów Unii Tarnów z flagą oraz trójka miejscowych kibiców Białej Gwiazdy, którzy początkowo zasiedli w sektorach gospodarzy, lec po żywiołowych reakcjach na bramki zdobywane przez Wisłę, zostali poproszeni o zmienienie miejsc.

W klatce wywieszono osiem płócien, a były to: Wisła Sharks, „5”, Prądnik Biały, Bronowice, Kleparz, Wadowice, Zabierzów oraz Unia.

Gdy tylko w klatce pojawiło się około 30 osób, od razu zaznaczyliśmy swoją obecność „Jesteśmy zawsze tam”. Potem śpiewaliśmy, że w Krakowie „najlepsi kibice w Polsce są” i będą oni kochać Wisłę na dobre i na złe. Dobre wejście miało także „Bo moja jedyna miłość”. Kolejne okrzyki zagrzewające piłkarzy do boju były przedzielane wybuchami radości po kolejnych ich bramkach. Wielu z kibiców przecierało oczy ze zdumienia, widząc świetną postawę zawodników. W drugiej połowie pozdrowiony został Patryk Małecki, który wykonywał spod naszego sektora rzut rożny i właśnie to jego podanie z kornera zamienił na bramkę Radosław Sobolewski (była to trzecia asysta „Małego”, który później dołożył jeszcze gola!). Mecz zakończyliśmy wykonaniem hymnu oraz ponownym zaznaczeniem, że za Wisłą jeździmy zawsze i wszędzie.

Młyn gospodarzy nie imponował liczebnością oraz oflagowaniem. Białostoczan, „na oko”, zgromadziło się w młynie tyle, ile GKS-u na naszym meczu w Bełchatowie. Wywiesili dwie flagi i dopingowali przez całe spotkanie, w tym przez kilka minut bez koszulek, co przy aurze (mróz i padający śnieg) może zasługiwać na uznanie. Po bramkach na 1:3 i 2:3 skandowali: „Jeszcze siedem!”. Pozostanie tajemnicą młyna, czy to były kpiny z graczy, czy bardziej dodawanie im otuchy. Z kolei białostoczanie siedzący obok sektora przyjezdnych, śpiewali w naszą stronę: „Puchar jest wasz, ten puchar do was należy”, co wywoływało u nas szerokie uśmiechy.

Po meczu piłkarze podeszli pod nasz sektor, aby podziękować za doping; Patryk Małecki podarował jednemu z fanów swoje rękawiczki. My z kolei nagrodziliśmy brawami i skandowaniem „Wisła Kraków” ich grę. Ewenementem w skali kraju było to, że od razu otworzono bramy i mogliśmy przejść na parking i udać się w drogę powrotną. Teraz pozostaje nam czekać na wyniki pozostałych meczów ćwierćfinałowych. Losowanie miało zostać przeprowadzone we czwartek, ale – w obliczu przełożenia meczów Olimpii z Legią (26 marca) i Floty ze Śląskiem (27 marca) – może dojść do zmiany terminu. Mecze półfinałowe odbędą się w środku drugiego i trzeciego tygodnia kwietnia.

Kogokolwiek nam przydzieli los i gdziekolwiek przyjdzie nam jechać – bez znaczenia. Armia Białej Gwiazdy będzie wspierać swoją drużynę, by na początku maja świętować zwycięstwo w finale Pucharu Polski!

GALERIA Z WYJAZDU

 

 
Komentarze   

#6 wyjazdowicz » 2013-03-14 14:45

Ja już nie będę dostałem barwy od kolegi. hehehe ;d

wyjazdowicz

#5 zwyjazdu » 2013-03-13 15:45

Koniec meczu powoli udajemy się do wyjścia, wtem z sektora gości 2 kibiców 40+ albo i więcej
WISŁAAAA JAK Z LEGIA PRZEGRACIE TO OD JAGI WPIERDOL MACIE!!
:twisted:

zwyjazdu

#4 prisonka » 2013-03-13 13:01

Płaczący legionista - bezcenne :D

prisonka

#3 XXX » 2013-03-13 11:42

Mogl zdjac tez skarpety ;)

XXX

#2 dziwne » 2013-03-13 10:40

podarował rękawiczki... szkoda że ktoś majtek od niego nie wziął :)

dziwne

#1 Markkers » 2013-03-13 07:39

było zajebiście ;)

Markkers

Dodaj komentarz

Redakcja SKWK.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie KibiceWisly.pl zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, wypowiedzi nie związane z tematem artykułu, "troling", sformułowania obraźliwe w stosunku do innych czytelników serwisu, osób trzecich, klubów lub instytucji itp.
Kod antysapmowy
Odśwież