Raport z sektora 23: Wbrew przeciwnościom!
Wpisany przez Grzesiek   
sobota, 15 września 2012 17:31

alt

Wyjazdowy sezon 2012/2013 oficjalnie przyszło nam rozpocząć w Szczecinie. Każdy, kto był, na pewno nie żałował, mimo tego, że kłód rzucanych nam pod nogi (i nie tylko) ze strony miejscowych nie brakowało.

Wiedząc, jak daleka trasa przed nami oraz jak przedłużać się może wchodzenie na sektory gości w Szczecinie, osoby decyzyjne wyznaczyły zbiórkę pod stadionem Wisły na godzinę 5:45, a więc na 15 godzin przed planowanym rozpoczęciem meczu. Kilkanaście minut po szóstej, z parkingu przy Reymonta 22, wyruszył konwój autokarów oraz kilku busów i aut w kierunku Szczecina. Podróż – z przymusową eskortą – przebiegała spokojnie, choć nie brakło nieporozumień co do miejsc zbiórki, przez co na przykład jeden autokar czekał na pozostałe przez dobrych kilkadziesiąt minut, po czym okazało się, że w rzeczywistości… to pozostałe czekają na niego kilka kilometrów dalej.

Około osiemnastej dotarliśmy pod bramy stadionu Pogoni. Na miejscu okazało się, że blisko 60 osób może mieć problemy z wejściem ze względu na drobne błędy w danych na listach wyjazdowych. Najpierw poinformowano nas, że te osoby nie będą mogły wejść na sektor. Wiślacka Brać postanowiła, że albo one wchodzą pierwsze, albo nie wchodzi nikt z nas. Po przedłużającym się oczekiwaniu na osoby reprezentujące gospodarzy, które będą w stanie o czymkolwiek zadecydować, a nie przerzucać odpowiedzialność  na kolejnych dyrektorów, delegatów, czy szefów służb, doszło w końcu do pertraktacji i udało się dojść do porozumienia – na sektor wchodzimy wszyscy. Bramy otwarto około dziewiętnastej i przed pierwszym gwizdkiem arbitra cała reprezentacja Armii Białej Gwiazdy znalazła się na sektorze. Wejście – zgodnie z oczekiwaniami – wyglądało następująco: najpierw trzeba było znaleźć swoje dane na liście, potem przejść przez kołowrotek; następnie każdy był obwąchiwany przez psa (to nie żadna przenośnia – za kołowrotkiem stał ochroniarz z czworonogiem na smyczy), robiono mu zdjęcie z dowodem tożsamości i filmowano; potem, gdy uzbierała się grupa kilkunastu osób, odprowadzano je na sektor, przed którym trzeba było przejść przez kolejny kołowrotek i zdać kartę-wejściówkę.

W klatce zameldowało się ostatecznie 611 kiboli. Wiślaków wspierali Bracia ze Śląska Wrocław (45 osób), Lechii Gdańsk (10), Unii Tarnów (1) oraz Polonii Przemyśl (15), za co im bardzo dziękujemy! Nasz sektor został ozdobiony dziewięcioma płótnami, a były to: Bronowice, Łagiewniki, Kleparz, Wadowice, Trzebinia, Zabierzów, „Beer Boys ‘98”, „Ultras Lechia” oraz „1909” przemyskiego MKS-u. Niestety, przez chore zasady, panujące w polskiej piłce nożnej, nie została wpuszczona oprawa przygotowana na wczorajszy mecz. Choreografia ta miała być pierwszym efektem zbiórek, zaprezentowanym w tym sezonie przez Ultra Wisłę. Było tak, jak bywa zwykle – każdy reprezentant Pogoni/PZPN-u/Ekstraklasy, który podjął rozmowę z kibicami, nie umiał powołać się na konkretny przepis, rozporządzenie, ustawę, decyzję, akt, edykt, bullę papieską, czy list żelazny, więc skończyło się na uzasadnieniu brzmiącym mniej więcej: „nie, bo tak postanowiliśmy i już”. Taki stan rzeczy tylko bardziej zmotywował nas do zaprezentowania się wokalnie z jak najlepszej strony.

Zaczęliśmy od „Nie dla nas jest porażki smak”, które zabrzmiało z naszego sektora jeszcze przed wyjściem piłkarzy. Gdy ci pojawili się na murawie, głośno i z dumą zaśpiewaliśmy wiślacki hymn. Następnie znowu zaintonowaliśmy „Nie dla nas jest porażki smak”, by potem krótko i treściwie „pozdrowić” warszawską zgodę Pogoni. Chociaż przebijaliśmy się przez doping miejscowych prawie całą pierwszą połowę, o czym najlepiej świadczą częste gwizdy szczecinian z piknikowych sektorów, najlepiej wychodziło nam „Boney M”, śpiewane z klaskaniem szybkim i wolnym. W 28. minucie sektor został podzielony na pół i odbył się „pojedynek gigantów” – od „HSV”, poprzez „Święte barwy”, na „Tylko jeden klub” kończąc. Po bramce zdobytej przez sędziego Pogoń, nasz sektor wcale nie zamierzał ustawać w dopingu. Momentalnie poleciało „Tak się bawią ludzie”, przy którym bawiliśmy się niemal do końca pierwszej połowy. Po przerwie, która nas nieco uśpiła, na dobre obudziliśmy się przy numerze „Wisła Kraków aeaeao!”, śpiewanym z przyciszaniem. Po stracie drugiej bramki (znowu koszmarnie pomylił się arbiter) nasze śpiewy były tego wieczora najgłośniejsze! Pokazaliśmy, że ani wyniki, ani działania Związku i polityków nie są w stanie nas powstrzymać przed świetną zabawą! Jesteśmy przy Wiśle i przy Niej będziemy! Podkreśliliśmy to jeszcze hasłem „Ch*** z  wynikami! Wisełko, jesteśmy z Wami!”. Potem rozbrzmiało dumne „Wisła to jest potęga” i chociaż przez ostatnie kilka minut czasu regulaminowego nie byliśmy już tak głośno, to zaśpiewane na koniec „Czy wygrywasz, czy nie” wyszło bardzo dobrze. Nie mogło zabraknąć pozdrowień dla Lechii, Śląska, Unii oraz Polonii.

Miejscowi za to nie pokazali niczego szczególnego. Uzbierało się ich niecałe 10 tysięcy, wywiesili sześć flag i dopingowali przeciętnie. Mieli parę dobrych zrywów, zwłaszcza po drugiej bramce i pod koniec meczu, kiedy do śpiewów włączał się cały stadion. Przez ostatnie kilkanaście minut dopingowali bez koszulek. Część z nas spodziewała się, że po kilkuletniej przerwie, szczecinianie wrócą do Ekstraklasy w dobrej formie, ale ta wczorajsza była rozczarowująca. 

Po ostatnim gwizdku arbitra piłkarze ze spuszczonymi głowami podeszli pod nasz sektor; paru z nich podarowało kibicom swoje koszulki. Usłyszeli od nas „Ch*** z wynikami, Wisełko jesteśmy z Wami!”, bo chociaż ich gra nie zachwyca, to akurat wczoraj nie mogli się przeciwstawić drużynie Pogoni, wspartej dodatkowo trzema panami w zielonych koszulkach. Jak to ostatnio bywa, dobra zabawa na sektorze trwała długo po ostatnim gwizdku. Tym razem ofiarą wiślackich szyderców padli trener Andrzej „Siwy” Zamilski oraz Edi Andradina, którzy nieopodal naszej trybuny ucinali sobie pogawędkę przed kamerami Canal+. Nie przytoczymy tutaj poszczególnych przyśpiewek, napiszemy jedynie, że ubaw mieli wszyscy, włącznie z miejscową ochroną i – tak nam się wydaje, ale możemy się mylić – samymi zainteresowanymi. Korzystając z obecności telewizji i wejścia „na żywo”, zarzuciliśmy także „Piłka nożna dla kibiców!” oraz „pozdrowiliśmy” PZPN.

Bramy otworzono niecałe pół godziny po zakończeniu spotkania. Weszliśmy do naszych autokarów i ruszyliśmy w stronę Krakowa. Nie ujechaliśmy zbyt daleko, kiedy doszło do przymusowego postoju, gdy w jednym z autokarów poleciała zewnętrzna szyba. To bohaterscy i odważni fani Pogoni ciskali w nasze środki transportu kamieniami. Gdy tylko część z nas wysypała się z autokarów, ci nagle zniknęli. Czekając na osobę, która miała wycenić szkody oraz porobić zdjęcia, jeszcze kilkukrotnie byliśmy świadkami, gdy Pogoń pojawiała się w bezpiecznej dla nich odległości od Wisły, a gdy tylko kilka osób ruszało w ich kierunku, znikała jak kamfora. Minęło kilkadziesiąt minut i ruszyliśmy ponownie w trasę. Jednak i niedługo potem zatrzymaliśmy się ponownie, tym razem na skutek awarii jednego z autokarów. Służby, które nas eskortowały, jak zwykle były nieporadne i podejmowały niezrozumiałe decyzje, w stylu zatrzymywania się w szczerym polu, zamiast na stacji czy parkingu. Po kolejnych kilkudziesięciu minutach kontynuowaliśmy jazdę. Pierwszy autokar zameldował się przy Reymonta 22 około dziewiątej rano, natomiast kolejne dojeżdżały na Wisłę przez następnych parę godzin.

Naszą wyprawę do Szczecina należy uznać za więcej niż udaną. Dobrze, że miała taki, a nie inny przebieg, bo dzięki temu po raz kolejny każdy z nas mógł się przekonać, czym jest wiślacka solidarność. Niezależnie od starań osób nam – Wiślakom i kibicom w ogóle, nieprzychylnym, my będziemy robić swoje z pasją taką samą, jak dotychczas, a nawet i większą! W sercach naszych – Wisła i na dobre, i na złe.

 
Komentarze   

#17 Patrykoo » 2012-09-24 18:48

Przemyśl zaliczyl najdalszy wyjazd w Polsce ;)

Patrykoo

#16 Mac » 2012-09-17 17:31

To nasz kierowca na postoju poszedł po pały bo nie chciał zaczekać na ten autobus z awarią i pewne osoby z nim "porozmawiały" :D

Mac

#15 K93 » 2012-09-17 13:47

- panowie kurwa wypierdolcie śmieci
- kurwa wyjebaliśmy
- to kurwa dobrze
:lol:

K93

#14 NowaHuta1906 » 2012-09-16 22:16

"Panowie i wypierdolić śmieci żeby nie było syfu" ja chce jezdzic z nim na kazdy wyjazd :-D

NowaHuta1906

#13 masło » 2012-09-16 21:34

"teraz będzie 15 min przerwy, kurwa nie godzine tylko 15 min" robił różnice

masło

#12 NowaHuta1906 » 2012-09-16 21:17

Pozdrowienia dla kierowcy "to nie przedszkole", miał w dupie konwój przez co byliśmy wczesniej w Krk, oby wiecej takich. było bosko 8)

NowaHuta1906

#11 BUSOMAT.PL » 2012-09-16 16:33

Na wszelkie imprezy sportowe warto wynająć autokar przez BUSOMAT.PL, bo jest najlepsza metoda na znalezienie taniego, licencjonowaneg o przewoźnika autokarowego lub busa.

BUSOMAT.PL

#10 K93 » 2012-09-16 16:12

Siwy to był żart, jesteś chuja wart ;)

K93

#9 krakus » 2012-09-16 16:11

Super piątek: http://hostuje.net/file.php?id=3999ca615fe79c6cfe57c592c51f2a2e
lub
http://filedefend.com/b821u8kdkxq2/S.P.2.cz.Pogon.vs.Wisla.14.09.2012.DVBRip.XviD.PL.ElKoyote.avi

nie ściągałem podaje za Allgoals.pl

krakus

#8 sharki851 » 2012-09-16 10:42

Siwy nie martw się Edi wypnie się :)

sharki851

#7 hahah » 2012-09-16 09:42

Edi nie martw się, Siwy zerżnie cie!!

hahah

#6 wojtas_ZKS » 2012-09-16 01:00

wyjazd zajebisty-oby wiecej takich,i nie zeby mi jakos szczegolnie zalezalo ale w relacjii brakuje ze na meczu obecna tez jedna osoba z Unii-ja ;) ,pozdro

od redakcji: już nie powinno brakować.

wojtas_ZKS

#5 Grzegorz_Sanok » 2012-09-15 22:02

@Agraf:
Rok temu było dość wcześnie. Wyjazd specjala był o 6 rano, z tym że jechaliśmy naokoło, bo przez Jaworzno-Częstochowę-Skierniewice itd.

Grzegorz_Sanok

#4 Agraf » 2012-09-15 20:57

Prosiłbym kogos kto kiedykolwiek był na wyjeździe na Legii,by sprecyzował ile godzin przed meczem zaczynała sie zbiórka kibiców. Jak każdy wie, będzie to piątek,więc nie wiem czy brać sobie wolne,czy poprostu wystarczy przepustka. Z góry dzięki.

Agraf

#3 snochu » 2012-09-15 20:37

Jak by ktos miał własnie nagrany super piatek to prosiłbym o link :D ciekawe jak wyszliśmy :D

snochu

#2 SAS1906 » 2012-09-15 19:37

to teraz poszukuję nagrania super piątku, studia pomeczowego ;)
chętnie bym posłuchał co intonowała Wiślacka Brać 8)

SAS1906

#1 matys87 » 2012-09-15 18:54

A możecie podać kto dał swoje koszulki? Szkoda że nie ma filmiku co się dzieje po meczu, gdy nasi piłkarze podchodzą. Chciałbym widzieć ich miny i zachowanie. Fajnie jakby też ktoś miał filmik z Zamilskim z tv;)

matys87

Dodaj komentarz

Redakcja SKWK.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie KibiceWisly.pl zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, wypowiedzi nie związane z tematem artykułu, "troling", sformułowania obraźliwe w stosunku do innych czytelników serwisu, osób trzecich, klubów lub instytucji itp.
Kod antysapmowy
Odśwież