Sprawy SKWK:

Wisła World Tour: Bazylea
Wpisany przez redakcja   
środa, 16 stycznia 2013 19:12

alt

Kolejny etap wiślackiego tournée po światowych arenach sportowych tym razem prowadzi do Bazylei. Choć szwajcarska scena kibicowska to dla wielu osób egzotyka, czasami jest tam na co popatrzeć. Zapraszamy do lektury!

Fanem Wisły jestem od dziecka i to dzięki Niej zakochałem się w futbolu. Teraz, gdy moja praca pozwala mi na realizację marzeń i zwiedzanie aren sportowych staram się to maksymalnie wykorzystać.

Jeden z służbowych wyjazdów trafił się do Szwajcarii. Od razu wiedziałem, że może być ciekawie, więc zaproponowałem wyjazd ziomkowi. Zgodził się, bo obiecałem piękne widoki... Trasy w górach faktycznie piękne, ale najciekawsze spotkało nas w mieście Rogera Federera – Bazylei. Ponieważ dysponowaliśmy wolnym wieczorem w tym wielojęzycznym mieście (Bazylea leży na styku granic Niemiec, Francji i Szwajcarii i wszędzie dogadamy się po niemiecku, francusku lub angielsku) postanowiłem, że znajdziemy stadion najlepszej miejscowej drużyny piłkarskiej, od której barwy zaczerpnęła wielka Barcelona. Za pomocą nawigacji dotarliśmy do położonego kilka kilometrów od centrum stadionu, który jest dobrze wkomponowany w miejskie otoczenie. Jak to bywa w przypadku dobrze przemyślanych stadionów, jest tam wszystko: fan shop, fitness club, restauracje, salon Mercedesa, a także przylegający do niego apartamentowiec... „Pójdziemy, zobaczymy jak wygląda w środku i jedziemy dalej”, pomyślałem.

alt

A tu niespodzianka: za 3 godziny FC Basel będzie grało z FC Thun. Szkoda, bo na stadion nie wejdziemy. Pochodziliśmy dookoła stadionu i w końcu postanowiliśmy sprawdzić, jak trudno dostać się obcokrajowcom na mecz ligi szwajcarskiej. Otóż najprościej na świecie – wystarczy iść do fan shopu, wyciągnąć kartę kredytową i oto mamy bilety ;) Żadnej inwigilacji, spisywania danych czy kart kibica. Trzeba było tylko zaparkować samochód w dozwolonym miejscu, wziąć aparat i na trybuny. Na wstępie niemiła niespodzianka, nie można wnosić aparatów. Zostawiliśmy go w aucie i wchodzimy bez żadnego obmacywania służb porządkowych na sektor. W środku, do czego można się w Szwajcarii przyzwyczaić, jest bardzo czysto, każde z ponad 38 tys. krzesełek gotowe do użycia. Naszą uwagę przykuwa miejsce bez krzesełek dla młyna. Nie za dużego, ale – jak się potem okazało – w miarę dobrze zorganizowanego i głośnego (np. cały młyn wchodził razem na trybunę z głośnym śpiewem co dawało świetny efekt).

Przed meczem, co można było oglądać na telebimach, dwóch staruszków (chyba byli piłkarze Basel i Thun) grało w Fifę. Potem  przedstawienie zawodników z interakcją z trybunami. Sam mecz stał na dobrym poziomie, a nas śmieszyła głównie postać Alexa Frei'a z FC Basel. Chociaż widziałem na żywo  graczy z Barcelony, Interu czy Liverpoolu takiej „gwiazdy” jeszcze nie dane mi było oglądać! Człapał po boisku cały mecz i tylko machał z pretensjami do wszystkich. Karnego strzelił, ale mniejsza z tym...

alt

Na trybunach – oprócz wspomnianego niedużego młyna, który cały czas dopingował – istny piknik, goście donoszą na tacach piwo z popcornem i innymi przekąskami na miejsce jak machniesz ręką :D A spróbuj wstać z krzesełka, to od razu stewardzi biegną pokazać ci, gdzie twoje miejsce... Gdy mecz dobiegał końca trybuny systematycznie pustoszały, a kiedy sędzia odgwizdał jego koniec nowych/starych mistrzów oklaskiwało kilka tysięcy osób. Ze stadionu wychodzi się równie szybko jak do niego wchodzi, a policja POMAGA kibicom, żeby wszystko poszło płynnie na ulicach.

Podsumowując cały ten event (bo to jest chyba najlepsze określenie ich meczu) byliśmy zadowoleni z nowego choć nie taniego (25 CHF) doświadczenia. Ciekawe to wszystko było, ale jeżeli miałbym tam iść jeszcze raz, to tylko ze względu na poziom sportowy. Tym bardziej stęskniło nam się za R22, gdzie atmosfera nie ma sobie równej! 

 

Pozdrowienia dla Fanatyków!
Koza
WISŁA SKAWINA!

 

Czekamy na opisy Waszych eskapad na obce stadiony! Jeśli chcecie podzielić się z Wiślacką Bracią swoimi opowieściami, nadsyłajcie je na adres: Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.

 

 

Dodaj komentarz

Redakcja SKWK.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie KibiceWisly.pl zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, wypowiedzi nie związane z tematem artykułu, "troling", sformułowania obraźliwe w stosunku do innych czytelników serwisu, osób trzecich, klubów lub instytucji itp.
Kod antysapmowy
Odśwież