Sprawy SKWK:

Tak się bawią Dzieci wtedy, kiedy Wisła gra
Wpisany przez Krzysiek   
niedziela, 17 marca 2013 23:33

alt

Niedzielny mecz Wisły z Pogonią, był kolejną okazją dla najmłodszych kibiców aby z trybun móc oglądać i dopingować piłkarzy Białej Gwiazdy.

Dzięki Stowarzyszeniu Kibiców Wisły Kraków, które ufundowało bilety (po obniżonej przez klub cenie do 1zł), około 500 dzieci ze szkół oraz klubów sportowych z Krakowa i okolic zasiadło na R22. Najdalszą odległość pokonały dzieciaki z Unii Oświęcim, by zobaczyć na żywo swoich piłkarskich idoli. Dla wielu był to pierwszy raz na Wiśle. Oczywiście ochrona chcąc zapewnić młodym kibicom „profesjonalną obsługę” jaką mają pozostali kibice, już na wejściu skontrolowała i zarekwirowała budzące wątpliwość co do % wnoszone napoje.

Początkowe zachwyty po wejściu na trybuny stadionu, szybkie usadowienie się na miejscach - i jeszcze przed pierwszym gwizdkiem sędziego wszyscy przywitali oklaskami rozgrzewających się piłkarzy Wisły.

Wspólnie odśpiewany hymn i wraz z gwizdkiem sędziego rozpoczął się głośny i żywiołowy doping. Dzięki wsparciu kibiców pomagających przy dopingu na sektorze E, większość szybko nauczyła się piosenek i głośnym śpiewom nie było końca. Z każdą minutą temperatura spadała, a dzieciaki coraz bardziej się rozgrzewały. W 17 minucie po nieuznanym golu Boguskiego młody młyn głośno dał wyraz swojemu niezadowoleniu krzycząc „sędzia kalosz”.

Dziesięć minut później, podobnie jak starsi kibice, wydali tylko jęk rozczarowania po tym jak piłka trafiła w poprzeczkę. Natomiast po kolejnych dziesięciu minutach wszyscy skakali, wymachując barwami i skandując nazwisko kapitana Wisły, który po ładnej indywidualnej akcji zdobył bramkę. Po pierwszej połowie wielu udało się do Strefy Kibica pod trybunami. Tam czekała na nich kolejna atrakcja. Osman Chavez przez całą przerwę rozdawał autografy i pozował do wspólnych zdjęć. Kolejka zdawała się nie kończyć ale nikt nie odszedł bez upragnionego podpisu na klubowym zdjęciu.

alt

Część również zaopatrzyła się w dodatkowe pamiątki oraz szaliki z klubowego stoiska. Druga połowa zaczęła się więc w jeszcze lepszych nastrojach. Doping nie ustawał praktycznie ani na moment. Wzorując się na najzagorzalszych kibicach z sąsiedniego Sektora C nie obyło się bez chwytania za bary. Z racji dość słabej frekwencji na trybunie G, na hasła „druga strona odpowiada”, to właśnie najmłodsi kibice byli najgłośniejsi.

Najmłodsi Wiślacy swoim świetnym dopingiem zawstydzili chyba gości ze Szczecina, gdyż tamci całkowicie zagłuszeni opuścili swoje trybuny jeszcze długo przed końcem meczu. W 82 minucie po świetnym przechwycie Sobolewskiego i dokładnym dośrodkowaniu Małeckiego na 2:0 podwyższył Cwetan Genkow, co spowodowało kolejny wybuch wielkiej radości wśród najmłodszych. Na koniec meczu kolejny raz odśpiewali hymn Białej Gwiazdy i zadowoleni ze zwycięstwa nagrodzili brawami zawodników.

Niesieni dopingiem z sektora C przy ogromnym wsparciu dzieciaków na sektorze E piłkarze zagrali ambitnie i z determinacją, dobre spotkanie. Dorośli kibice mogli po meczu być usatysfakcjonowani z wyniku. Jednak to ci najmłodsi mieli najwięcej powodów do zadowolenia po niedzielnej wizycie przy R22. Oglądanie na żywo meczu ekstraklasy, pamiątki, świetna zabawa przy dopingu przez całe spotkanie to nie wszystko co czekało ich tego wieczora. Piłkarze doceniając zaangażowanie i wsparcie najmłodszych kibiców podeszli im osobiście podziękować. Stewardzi nawet jakby chcieli, to by nie zdążyli zareagować. Dzieciaki widząc zbliżających się zawodników pod ich trybunę momentalnie jeden przez drugiego zaczęli zbiegać na dół. Ostatnie pamiątkowe zdjęcia przy „high five” ze swoimi piłkarskimi idolami i cały pobyt na stadionie można uznać za niezwykle udany.

Młody kibic = świadomy kibic. „Mały kiwaj”, „Czarek podaj do Ilieva” czy „strzelaj Rafał” co rusz dało się słyszeć z ust najmłodszych. To tylko świadczy o tym, że piłkarze Białej Gwiazdy są idolami dla wielu i akcje jak ta tylko wskazują na ich słuszność i przydatność. Wszyscy muszą wpierać i pomagać. Klub, szkoły i inne organizacje powinny angażować się w takie akcje. Każdy kibic przy okazji meczu niech dorzuci dodatkową złotówkę do puszki SKWK, bo dzięki temu te dzieciaki mają tyle frajdy uczestnicząc i tworzący niezapomnianą atmosferę na Reymonta. Taki młody kibic wróci na stadion z rodzicami czy starszym rodzeństwem a w przyszłości sam może zostać fanem Białej Gwiazdy.

W młodości siła!



Poniżej prezentujemy pierwszą galerię zdjęć z Sektora Szkolnego.

FOTO>>>

Natalia

 

 

Dodaj komentarz

Redakcja SKWK.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie KibiceWisly.pl zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, wypowiedzi nie związane z tematem artykułu, "troling", sformułowania obraźliwe w stosunku do innych czytelników serwisu, osób trzecich, klubów lub instytucji itp.
Kod antysapmowy
Odśwież