Reyman w wojsku cz. I
Wpisany przez Maciek88   
środa, 28 marca 2012 13:45

altPrezentujemy Wam kilkanaście lat wojskowej działalności Henryka Reymana od momentu wcielenia na stałe do WP.

 

Wraz z przyjęciem na stałe do służby w Wojsku Polskim został przydzielony do 20 pułku piechoty Ziemi Krakowskiej. Dzieje się to prawdopodobnie na przełomie 1919/1920 roku. Pułk swój chrzest bojowy przeszedł już w czerwcu. Skierowany na front ukraiński I baon tego pułku stoczył bój z wojskami ukraińskimi pod Mieczyszczowem (18.06).

Po wyparciu Ukraińców za Zbrucz 20 pp. przeniesiono na Śląsk "na granicę polsko - niemiecką". Jednak już w połowie października odjechał on na północ i "objął odcinek linii demarkacyjnej polsko - litewskiej. W marcu 1920 r. przybył do Mińska Litewskiego, a w połowie maja obsadził przedmoście Bobrujska". Do najcięższych walk z bolszewikami doszło pod Zamoszem 26.05. Brał w nich udział I baon pułku.

8.07 w walce na bagnety opanował Szpanów, po czym w odwrocie na rz. Styr stoczył kolejne boje. "Wiadomość o zakończeniu działań wojennych zastała pułka w Surażu". Pobyt na wschodnich rubieżach Polski skończył pod koniec grudniu i w tym też miesiącu wrócił koleją do Krakowa, co kończyło "półtoraroczny bojowy okres dziejów 20 Pułku Piechoty Ziemi Krakowskiej". Wiadomo, że Henryk Reyman brał aktywny udział w walkach o czym świadczyło (niejednokrotne) odznaczenie go Krzyżem Walecznych.

W niepodległej Polsce służba wojskowa stała się dla niego zawodem, który niewątpliwie lubił. Traktował ją jako zaszczytną powinność wobec Ojczyzny. Czuł się w żołnierskim żywiole jak ryba w wodzie i to zarówno podczas wojennych zmagań jak i służby pokojowej. Jego charakter został w dużej mierze ukształtowany właśnie przez wojsko i w jego sposobie zachowania widać to było wyraźnie - począwszy od nawyku głośnego, dobitnego sposobu mówienia, po komenderowanie życiem innych (czy to na boisku, czy w rodzinnym domu).

Z końcem 1922 roku trafił na krótko do 74 pp. z Lublińca a następnie został przeniesiony do 20 pp. Wrócił do rodzinnego Krakowa i kolejne lata służył w 20 pp. Podczas służby został mianowany kapitanem. W 1928 roku na krótko wyjechał do Wilna. Trafił tam do 5 pp. Legionów, gdzie w dużej mierze kadrę oficerską stanowili byli legioniści. U swojego dowódcy znajdował zrozumienie dla swoich sportowych pasji i z Wilna regularnie wyjeżdżał na mecze Wisły. Podróż zwykle odbywał nocnym pociągiem, by następnego dnia rozgrywać już mecz (czy to w Krakowie czy na wyjeździe) - po czym szybko udawał się w drogę powrotną.

Niemal z chwilą zakończenia kariery piłkarskiej rozpoczął naukę na "Kursie unifikacyjnym dowódców batalionów i pułków w Centrum Wyszkolenia Piechoty WP w Rembertowie". Trafił potem do Skierniewic, do 18 pp. Był tam dowódcą kampanii (batalionu szkolnego dla podoficerów i podchorążych). Według doniesień żandarmerii służył tam co najmniej do końca 1935 roku.

W 1934 roku po ukończeniu "Kursu unifikacyjnego" mianowano go majorem. Ostatnim przystankiem Henryka Reymana w wojskowej karierze w II RP było Kutno. Po przeniesieniu do 37 pp. Ziemi Łęczyckiej objął dowództwo I batalionu. Dla samego Reymana druga połowa lat trzydziestych jest okresem stabilizacji życiowej, czemu niewątpliwie służyło zakończenie przez niego żołnierskiej peregrynacji po jednostkach wojskowych w całej niemal Polsce.

 
Komentarze   

#1 Długi » 2012-03-29 06:39

Ciekawy artykuł o Reymnie znalazł się w ostatnim numerze Polski Zbrojnej

Długi

Dodaj komentarz

Redakcja SKWK.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie KibiceWisly.pl zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, wypowiedzi nie związane z tematem artykułu, "troling", sformułowania obraźliwe w stosunku do innych czytelników serwisu, osób trzecich, klubów lub instytucji itp.
Kod antysapmowy
Odśwież